Wyświetlono odpowiedzi wyszukane dla słów: oceny pracy nauczyciela
Temat: PL->ENG nauczycielskie
Witam,
tlumacze wlasnie karte
oceny pracy nauczyciela i tak sie zastanawiam, bo w
sumie to juz troche zdezorientowana jestem. Poszukalam troche w necie, ale
rozne wyniki mi sie pokazuja, zatem mam pytanie, czy ktos moze wskazac
wiarygodne zrodlo, gdzie podane sa oficjalne nazwy angielskie okreslen typu
"
nauczyciel dyplomowany na podstawie mianowania"
pozdrawiam,
agnieszka
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Platne studia
A.L. wrote:
| Jesli oceniaja uczniowie lub studenci, to powstaje rodzaj populizmu,
| ktory w znakomitej wiekszosci wypadkow nie przeklada sie na trwale,
| pozytywne rezultaty. Jesli zas nauczyciel jest oceniany przez
| specjalistow na etatach urzedniczych -- to realizowana jest ideologia
| panstwowa a nie interesy uczacych sie.
No to kto powinien oceniac? Duch Swiety?
dobrze byloby:) na niektorych uczelniach w polsce wprowadzone zostaly
tzw. ankiety dydaktyczne. jednak nie maja one wiekszej wartosci poza
informacyjna, gdyz nie zobowiazuja dziekana do zmiany nauczyciela jesli
dostal on ocene negatywna..
z drugiej strony.. nie wiem jak w stanach, ale w polsce czesto studenci
po prostu nie dorosli do wystawiania rzetelnych ocen, a kieruja sie
osobistymi korzysciami nie majacymi wiele wspolnego z poziomem
prowadzenia zajec przez nauczyciela, a takze urazami ..
(no ale.. rzetelne oceny w ogole sa u nas niezbyt czesto spotykane..
nawet jesli chodzi o instytucje panstwowe typu pka ;) )
wiec kwestia oceny pracy nauczyciela.. to nie jest taki prosty problem:
rowniez chetnie dowiedzialbym sie jak to wyglada w usa i z
niecierpliwoscia czekam na obiecany post dotyczacy tamtejszego systemu
oswiaty. pozdrawiam.
p.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: komorka i nauczyciel
In article <c0fepc$i9@inews.gazeta.pl, Roman G. wrote:
Renata Gołębiowska <Renata.Golebiow@acn.waw.plnapisał(a):
| Na jakiej podstawie nauczyciel ma prawo wydawać takie polecenia? I z
| czego wynika uczniowski obowiązek podporządkowania się im?
Dwa są podstawowe przepisy zawierające kryteria oceny pracy nauczyciela: art.
6 Kary nauczyciela i art. 4 Ustawy o systemie oświaty (Rozp. MEN w sprawie
oceny pracy nauczyciela - pełna nazwa na życzenie).
Art. 6 k.n. wymienia podstawowe funkcje szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i
opiekuńczą.
Art. 4 u.s.o. odnosi to bezpośrednio już do nauczyciela:
"Nauczyciel w swoich działaniach dydaktycznych, wychowawczych i
opiekuńczych..."
Tymi słowami ustawodawca nadaje nauczycielowi wyraźne delegacje ustawowe do
nauczania, wychowania i opieki nad dzieckiem. W teorii prawa szkolnego
uprawnienia te określane są mianem "władztwa pedagogicznego" nauczyciela.
Co to jest 'teoria prawa szkolnego'? Tzn. gdzie konkretnie, w jakich
aktach prawnych pojawia się termin 'władztwo pedagogiczne'?
Takie samo władztwo mają zresztą też inne osoby, którym rodzice powierzają
swoje dzieci na dłuższy lub krótszy czas: babcie, dziadkowie, ciocie,
wujkowie, sąsiadki, wychowawcy w internatach, wychowawcy kolonijni, a nawet
personel medyczny w sanatoriach i szpitalach - osoby te "w koniecznym
zakresie kontynuują zadania wychowawcze rodziców"
Czy te osoby mogą np. wymierzać kary cielesne?
Renata
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Hospitacje nauczyciela
Roland Żerek <rola@poczta.fmnapisał(a):
Witam,
Zjakich przepisow wynika mozliwosc przeprowadzenia hospitacji nauczyciela?
Art. 33 ust. 3 pkt. 4 u.s.o., art. 39 ust. 1 pkt.2 u.s.o., § 2. ust. 1. Rozp.
Min. Ed. Nar z 2 listopada 2000 r. w sprawie kryteriów i trybu dokonywania
oceny pracy nauczyciela(...), § 2. ust. 6, § 2. ust. 8 tegoż rozporządzenia.
Czy przepisy te obejmuja nauczyciela stazyste?
A czemu nie?
I jeszcze jedno: w ,,Karcie...'' jest napisane, ze stazysta sie jest po
zlozeniu wniosku.
To nieprawda. Zobacz art. 9a ust. 2 Karty nauczyciela.
A jesli wniosku sie nie zlozylo, to co?
Nie trzeba żadnego wniosku, tylko plan rozwoju musisz złożyć w terminie.
Oświatowe akty prawne znajdziesz tu:
http://prawo.vulcan.pl/ipwo.html
user: ipwo
login: ipwo
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Hospitacje nauczyciela
| Zjakich przepisow wynika mozliwosc przeprowadzenia hospitacji
nauczyciela?
Art. 33 ust. 3 pkt. 4 u.s.o., art. 39 ust. 1 pkt.2 u.s.o., § 2. ust. 1.
Rozp.
Min. Ed. Nar z 2 listopada 2000 r. w sprawie kryteriów i trybu dokonywania
oceny pracy nauczyciela(...), § 2. ust. 6, § 2. ust. 8 tegoż
rozporządzenia.
Dzieki :-)))
Roland
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Awanse na bruk
Typowe dla polskich urzedników i posłów : coś wymyślją ale nie są w stanie
przewidzieć konsekwencji.Może trzeba sobie przypomniec słowa ministra , który
wprowadził taki a nie inny awans zawodowy. A może ktoś zna lepszy sposób
oceny
pracy nauczyciela w państwowej szkole ( bo chyba nie
ocena przez dyrektora
uwikłanego w zależności koleżeńko - towarzyskie i o duzej tzw. wrażliwości
społecznej ).
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Dyrektorzy szkół: prawo broni złych nauczycieli
Brak nadzoru ze strony dyr.=brakowi ocen ndst.
Karta
Nauczyciela byławypracowywana przez dziesięciolecia, przez
dobrych pedagogów, zaangażowanych związkowców i rozumnych polityków.
Jednak zmieniły się czasy, na dyrektorów powołuje się cwaniaków
mających wsparcie aktualnie władających a nie dobrych , solidnych
pedagogów. Tacy nie potrafią wymagać od siebie, to jak mogą
oceniać
innych. Nie rozumieją co to jest nadzór pedagogiczny, dyletantom
przyszło go sprawowa a właściwie trudno mówić ,że go sprawują, nie
doradzają i nie oceniają. Brak skutecznego wykorzystania
oceny pracy
nauczyciela w polityce kadrowej jest efektem braku nadzoru.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: MEN: Inicjatywa Uczniowska podżega do popełnien...
Skąd tylu idiotów przy złobie ??
Orzechowski zapytany przez dziennikarzy, czy zatrzymani podczas manifestacji
przez MEN-em uczniowie powinni być relegowani ze szkół powiedział, że obywatel
popełniający przestępstwo, powinien ponieść odpowiedzialność bez względu na to
czy chodzi do szkoły, czy też nie. Mazowiecki Kurator Oswiaty Grzegorz Tyszko
powiedział, że kuratorium zbada, czy
nauczyciele, którzy pozwolili aby uczniowie
w ramach zajęć przyszli na manifestację naruszyli przepisy Karty
Nauczyciela.
Gdyby tak się stało można wystąpić z wnioskiem o dokonanie
oceny pracy
nauczyciela.
Ocena negatywna może wykluczyć
nauczyciela z zawodu.
No comments.
Kiedy przyjdą podpalić Twój dom, dom w którym mieszkasz....To się nie
zdziw....MW czuwa !!
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Czy macie w szkole palarnię dla uczniów?
fan_gazety napisał:
> Dziekuję bardzo za tą odpowiedź. Artykuł nie pozostawia wątpliwości co do
> jego wydźwięku, natomiast nie rozwiewa moich, ale to już inna sprawa.
Mnie te wątpliwości dziwią. Rodzice nie po to oddają swoje dzieci nauczycielom
pod opiekę, żeby ci oficjalnie pozwalali na palenie, bo nie mają ochoty,
przekonania (umiejętności?), żeby z tym walczyć.
> Inflacja prawa, bo zmian do ustaw p. Łybacka wnosi tak dużo, a następnie
zmian do tych zmian, i zmian uchylających te ustawy, że - szczerze mówię -
trudno sie> tym przejmować. Są ważniejsze rzeczy na codzień, niż śledzenie
> efektów "postępów" prawniczych donywanych przez naszych wybrańców i rząd,
które i tak za tydzień zostaną.
Ten akurat przepis nie zmienił się od dawna i jest on jednym z podstawowych (wg
rozporządzenia w sprawie
oceny pracy nauczyciela to głównie z zadań nałożonych
przez art. 4 u.s.o. i art. 6 kn.
nauczyciel jest rozliczany i na tej podstawie
oceniany).
> PS. Link podany na dole jest nieczynny.
Dziękuję, poprawiłem.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: hospitacje-do belferka33
nie zna pan pojęć z zakresu oświaty
Wizytację przeprowadza z ramienia organu prowadzącego lub nadzorującego
odpowiednio inspektor lub wizytator. Hospitację prowadzi dyrektor w celu
oceny
pracy nauczyciela, diagnozy postępów uczniów w nauce itp.
Praktykanci/stażyści mogą być obserwatorami lekcji.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Nieuznane zwolnienie lekarskie....czy słusznie?
verdana napisała:
> szkola wyłania się jako miejsce, gdzie wszystko zależy od widzimisię
>
nauczyciela. Jedne usprawiedliwienia może przyjąć, inne odrzucić, kierując
> sie wyłącznie subiektywną opinią
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej
z dnia 2 listopada 2000 r.
w sprawie kryteriów i trybu dokonywania
oceny pracy nauczyciela, trybu
postępowania odwoławczego oraz składu i sposobu powoływania zespołu
oceniającego.
§ 2.6. Kryterium
oceny pracy nauczyciela stanowi stopień realizacji zadań
określonych w (...) - ustalony w wyniku sprawowanego nadzoru pedagogicznego.
Jakoś
ocena pracy nauczyciela może być ustalana na podstawie subiektywnej
opinii dyrektora szkoły (bo czymże innym jest ustalenie w wyniku nadzoru?).
Subiektywna opinia dyrektora jest w szkolnictwie ok, subiektywna opinia
wizytatora - ok, subiektywna opinia rodziców - ok, tylko subiektywna opinia
nauczyciela jest z założenia nieprofesjonalna i odzwierciedla wyłącznie jego
widzimisię.
Ciekawe podejście.
Sz.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Szkoła = praca
Jeśli w szkole jest tak strasznie to dlaczego nie zajmie się tym Rada Rodziców,
przecież można rozmawiać z nauczycielami. A z drugiej strony rodzice wymagają
od szkół żeby były coraz bardziej efektywne w nauczaniu,
ocenia się szkołę po
średniej ocen uczniów, czy liczbie uczniów którzy dostali się na prestiżowe
uczelnie, a nie na podstawie zadowolenia uczniów i rodziców, nie ma np.
oceny
pracy nauczyciela przez dzieci, nie powinno to być oczywiście determinujące w
ocenie pracy nauczyciela, ale pozwoliłoby kuratorium czy dyrekcji na spojrzenie
z innej strony na swojego pracownika. Moje dziecko chodzi do niewielkiej
szkoły, gdzie wszyscy się znają, gdzie rodzice znają
nauczycieli i choć czasem
zdarzają się konflikty to generalnie nie spotkałam się z tak zwariowanymi
pomysłami, jak nauka w wakacje, i ja bym tego tak nie zostawiła, co innego w
roku szkolnym, uważam, że lepiej niech siedzi nad lekturami niż miałaby grać w
krwawe gry. Dodam jeszcze, że moje dziecko chodzi do publicznej szkoły
podstawowej.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: W luksusach pławią się nauczyciele
O wieczni optymiści ! Zapraszam do wiejskich gmin, w których radni chcą zamknąć
co sie da i ich kryteria
oceny pracy nauczyciela moga być zadziwiajace. Marzy
nam sie aby przyjechał ktoś z normalnego swiata i powiedział, ze
nauczyciel
dobrze pracuje . Belferko wcale nie byłabyś najgorsza ale może by Ciebie ktoś
mądry wysłuchał i zwrócił uwage na to co robisz.
Jej, jacy ci
nauczyciele zakompleksieni.Czy zawsze musimy tłumaczyc się z tego
co robimy, musimy tłumaczyc oczywiste rzeczy: że sece ,że powołanie ...To jest
najgorsze ,ze kazdy czuje się w obowiązku dokuczyc naiwnym belfrom jakims
bzdurnym rankingiem, wytknięciem samochodu czy komputera a my naiwni tłumaczymy
się godzinami i ciągle czują sie jacys niedowartościowani.
Niech ci z KO ruszą w teren, niech zobacza jak pracuje się w szkołach nie od
strony papierów ale od strony ucznia.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Jak rzetelnie oceniać pracę nauczyciela?
Jak rzetelnie
oceniać pracę
nauczyciela?
Wiadomo, że ocenianie
pracy nauczyciela to fikcja.
Dyrektor
ocenia na podstawie "wrażenia" jakie robi na nim
nauczyciel, ewentualnie również od strony czysto formalnej (papierki - rozkłady, sprawozdania, zaświadczenia o udziałach w konferencjach metodycznych lub kursach), może oprzeć się na opinii uczniów lub rodziców, ale jak się łatwo domyśleć uczniowie niekoniecznie docenią kompetentnego a przy tym wymagającego
nauczyciela a rodzice w przeważającej większości oprą się na opinii swoich dzieci albo nie będą mieli swojego zdania w tej kwestii. Wyników nauczania też nie ma sensu
oceniać bo
nauczyciele dostają inny "materiał ludzki" i trudno potem porównywać efekty ich
pracy. Poza tym taka
ocena nie uwzględnia efektów
pracy wychowawczej - co jeszcze trudniej mierzyć.
No więc jak
oceniać. Czy dokonanie w miarę rzetelnej
oceny pracy nauczyciela jest w ogóle możliwe???
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: "Trójki" Giertycha bez sensu
Ciekawa jestem czy system w którym
nauczyciel dostaje wynagrodzenie adekwatne
do poziomu nauczania uczniów byłby mozliwy? czy może
nauczyciele stawialiby
tylko
oceny bardzo dobre ,aby uniknąć porazki finansowej.W szkołach w klasach w
trakcie lekcji powinien działać monotoring i wtedy łatwo dokonać
oceny pracy
nauczyciela i jego uczniów/ chyba powtórki byłyby niemożliwe.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Gdzie mamy dobrych uczniów
Młodzież ściąga bo pozwalają na to
nauczyciele, bo po co oni mają
się wysilać kiedy to ułatwia im pracę. Edukacja nauczycielijest na
niskim poziomie, nauczycielom ciągle mało piniędzy, czy mają wyniki
w
pracy czy nie zawsze dostają podwyżki i po co się wysilac.Nie ma
systemu
oceny pracy nauczyciela jak zacznie uczyć w jednej szkole to
jest tam do emerytury i nietykalny, i jeszcze ma etaty w innych
szkołach, Póżniej są takie efekty
pracy, że na rozszerzonym kierunku
chemi w jednym z częstochowskich liceów 90% ucznów bierze
korepetycje z chemi. następny przykład Pani z matematyki oddaje
sprawdyiany po 3 lub czterech miesicach i nikt tym si nie
interesuje dyrekcja tez. Nie ma
oceny kryterium wiedzy
nauczycieli
ich
pracy.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Politechnika poparła uchwałę senatu Uniwersytet...
Formalistyka naukowa
^00-lecie uczelni nie jest automatycznym potwierdzeniem jej
aktualnej pozycji badawczej i dydaktycznej.Srodowiska naukowe
mają od lat opracowaną metodologię
oceny pracy nauczyciela
akademickiego.Wstyd Krakauerzy!Trzeba walczyć o podniesienie
poziomu wynagrodzeń za rzeczywistą,twórczą pracę
badawczą,wdrożeniową i dydaktyczną a nie zamykać się w
Barbakanie!!Popełniono błąd polityczny,a to jest w sferze nauki
gorzej nią zbrodnia.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Show na sali rozpraw
Tak, jak napisał yy niekoniecznie "trzeba być" nauczycielem. Ale, jeżeli już
ktoś dobrowolnie podejmie sie tej
pracy i bierze za nią wynagrodzenie to musi
byc świadomy, że,
praca ta, jak każda inna podlega weryfikacji i
ocenie. Świat
i współczesna cywilizacja do dziś nie wymyśliły innej
oceny pracy nauczyciela i
ucznia jak egzamin, przeprowadzony przez niezależną komisję. W tym konkretnym
przypadku komisja maturalna oceniła i zweryfikowała jakość
pracy korepetytora i
ucznia. I
ocena ta nie była najlepsza.
Osobna sprawa to
ocena metody obrony zastosowana przez panią mecenas. Zajmie
sie tym zapewne Rzecznik Etyki Zawodowej Lubelskiej Rady Adwokackiej. Czy
naprawdę nie mogła posłużyć sie argumentami merytotycznymi, aż musiała zniżyć
się do poziomu magla? No coż "wart Pac pałaca, a pałac Paca". Wart korepetytor
swojego obrońcy.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Ocena nauczyciela
Nie chodzi tutaj o zdobywanie nirm ISO. Tego juz sie dowiedziałem. W tym
wszystkim najbardziej zaskoczyły formy pytań. Rodzic, wg mnie nie jest od
oceny
pracy nauczyciela. On nie bywa na lekcjach, a
oceny rodziców poprzez
oceny
młodziezy nie maja specjal;nego sensu. Lepiej juz pytac młodzież o to co dzieje
sie na lekcjach.
Pozdrawiam
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: dlaczego dobry nauczyciel nie moze lepiej zarabiać
Właśnie - nie da się opracować dobrej metody
oceny pracy nauczyciela. Czy dobrym nauczycielem jest ten, który załapał się na posadkę w elitarnym liceum? Niby uczniów ma dobrych (olimpijczycy itd.), ale oni byliby dobrzy, nawet gdyby uczył ich kij od szczotki. Czy z kolei wychowawca najgorszej klasy pod słońcem w jakiejś patologicznej dzielnicy musi być z założenia złym pedagogiem?
Wyceniać rynkowo można tylko w szkołach prywatnych - dobry
nauczyciel to taki, który przyciągnie więcej zamożnych klientów. I też, wbrew pozorom, nie będzie to takie łatwe do ustalenia.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: czy klasówka jest własnością szkoły
zebra12 napisała:
> > > 2. dla ucznia, który nagle stwierdzi, ze powinien mieć 5,
> > > a nie 4 na semestr
> > O tym i tak decyduje wiążąco
nauczyciel. Niewyposażony w zaległe
> > klasówki również.
> A niby na jakiej podstawie? Niestety wszystko musi być
> udokumentowane!
Treści ocen szkolnych
nauczyciel nie musi dokumentować. On je wyraża.
Podobnie opinie wyraża lekarz (np. zaświadczenie o stanie zdrowia) albo egzaminator na egzaminie na prawo jazdy - ani ten, ani ten nie musi dokumentować ich prawdziwości.
> A wizytator sprawdza zeszyty uczniów i klasówki również.
Wizytator nie jest władny zmienić treści
oceny ustalonej przez
nauczyciela.
Zeszyty i klasówki mogą być co najwyżej podstawą do
oceny pracy nauczyciela, ale nigdy dowodem formalnej prawidłowości
oceny. To jest bardzo znacząca prawnie różnica.
> Zgadzam się: ABSURD, ale tak nam każą robić.
Tylko dlatego, iż nie rozumieją prawnych aspektów oceniania. Wmówiono im, że klasówka może być dla ucznia argumentem przy odwoływaniu się od trybu ustalenia rocznej
oceny klasyfikacyjnej. A to nieprawda.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: GB > PL agency personnel ORAZ contract personnel ???
Witam,
Z tego co sie orientuje, nie ma "oficjalnej" metody, ktora zalecalaby
transkrypcje fonetycznna jako pierwszy alfabet. Zreszta problem nauczania
dzieci, szczegolnie z klas pierwszych jest dopiero od niedawna przedmiotem
bardziej szczegolowych badan i opracowan metodycznych. Z moich doswiadczen
wynika, ze pracujac z uczniem w tak mlodym wieku nie nalezy tego robic od
poczatku na jezyku pisanym. Przeciez to absolutna bzdura! Glownym celem
nauczania w tej grupie wiekowej jest oswojenie z dzwiekiem, rozwijanie
kompetencji w zakresie rozumienia jezyka mowionego (co jest przeciez
calkowicie naturalne) i uczenie prostych, ale to bardzo prostych wypowiedzi.
Niestety panoszy sie jakies dziwny z przeproszeniem "trynd", ze nie mozna
nauczyc slownictwa bez zapisywania slow. Skad sie to bierze? 1. Brak
warsztatu; 2. Lenistwo uczacego - najmniejsza linia oporu i jakies dziwne
przekonanie, ze to co nie jest zapisane nie bedzie zapamietane. Zrzeszta
wystarczy popatrzec na nowe podreczniki dla tej grupy wiekowej: tekst pisany
jest tam daleko, daleko za sluchaniem i mowieniem.
Rada? W kazdej szkole istnieje Rada Rodzicow, ktora przeciez ma prawo dawac
glos. Zgloscie wniosek do dyrektora, a on powinien dokonac oceny pracy.
Zgodnie z rozporzadzeniem MEN z dnia 02 listopada 2000 (Dz.U. nr 98 z
17.11.2000) w dyrektor, dokonujac oceny pracy nauczyciela, musi wziac pod
uwage opinie Rady Rodzicow. Podczas oceny pracy obecny jest takze nauczyciel
metodyk danego przedmiotu. Jesli ta Pani nie ma kwalifikacji, to w swietle
nowej ustawy Karta Nauczyciela, nie powinna byc w ogole zatrudniona. Pozniej
skontaktowac te Pania z najblizsza Kasa Chorych, a potem z oddzialem
zamknietym.
Jesli choc troche pomoglem, to sie ciesze.
Z Pozdrowkiem - Marek Bielecki
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: komorka i nauczyciel
Renata Gołębiowska <Renata.Golebiow@acn.waw.plnapisał(a):
Na jakiej podstawie nauczyciel ma prawo wydawać takie polecenia? I z
czego wynika uczniowski obowiązek podporządkowania się im?
Dwa są podstawowe przepisy zawierające kryteria oceny pracy nauczyciela: art.
6 Kary nauczyciela i art. 4 Ustawy o systemie oświaty (Rozp. MEN w sprawie
oceny pracy nauczyciela - pełna nazwa na życzenie).
Art. 6 k.n. wymienia podstawowe funkcje szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i
opiekuńczą.
Art. 4 u.s.o. odnosi to bezpośrednio już do nauczyciela:
"Nauczyciel w swoich działaniach dydaktycznych, wychowawczych i
opiekuńczych..."
Tymi słowami ustawodawca nadaje nauczycielowi wyraźne delegacje ustawowe do
nauczania, wychowania i opieki nad dzieckiem. W teorii prawa szkolnego
uprawnienia te określane są mianem "władztwa pedagogicznego" nauczyciela.
Takie samo władztwo mają zresztą też inne osoby, którym rodzice powierzają
swoje dzieci na dłuższy lub krótszy czas: babcie, dziadkowie, ciocie,
wujkowie, sąsiadki, wychowawcy w internatach, wychowawcy kolonijni, a nawet
personel medyczny w sanatoriach i szpitalach - osoby te "w koniecznym
zakresie kontynuują zadania wychowawcze rodziców" (cytat za T. Smyczyński
(red.) "Konwencja o prawach dziecka. Analiza i wykładnia." Poznań 1999).
Władztwo pedagogiczne "obejmuje(...) cały zakres(...) prawnie wiążącej
działalności organów oraz pracowników zakładu rozwijanej wobec uczniów i
wychowanków, a wynikających z samej istoty procesów wychowywania i nauczania
i procesami tymi motywowanej" (za J. Homplewicz "Polskie prawo szkolne"
Warszawa 1984).
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Prezydent Ukrainy krytykuje panią premier
pandada napisał:
> Tym "zakładem
pracy" jest szkoła państwowa, a pracownikami jakże światła
> część społeczeństwa -
nauczyciele.
Znam trochę to środowisko i nie jest przeciętnie inne (w sensie: bardziej
światłe) niż reszta społeczeństwa, jakie są kryteria wyboru tego zawodu, zapewne
wiesz.
Sam miałem okazję parę razy się "zdziwić" postawami państwa
nauczycieli (nie
chodzi o sprawy nauczania, tylko podobne do opisywanych przez ciebie).
Ale trochę na obronę (?)- przeciętne grono nauczycielskie w danej szkole jest
bardzo podatne na zachowania oportunistyczne, gdyż po pierwsze tworzy dość
hermetyczny i hierarchiczny układ, i inaczej niż u pracownika w
przedsiębiorstwie przemysłowym, istotnym elementem
oceny pracy nauczyciela jest
jego postawa moralno-ideowa. Specjalnie użyłem tego niemodnego zwrotu, by
zaakcentować tę przemilczaną w oficjalnych dokumentach ideowość.
Natomiast wystarczy przeczytać kryteria
oceny nauczyciela na wyższy stopień
pedagogiczny, by zauważyć tę "postawę moralną". Nie wiem o jakiej
(terytorialnie) szkole piszesz, ale poza tym, co napisałem, w szkołach poza
dużymi ośrodkami dużą władzę (opiniotwórczą właśnie, nie bezpośrednio formalną)
ma kler, a nadzór pedagogiczny wręcz gotów jest wejść w tyłek KK.
W takich uwarunkowaniach bojkot twojej znajomej w rzeczywistości nie był zapewne
bojkotem, tylko unikaniem kłopotów wobec np. aktywnej postawy jednej czy dwóch
osób. To oczywiście smutne, bo skutek jest ten sam, ale bez rozeznania przyczyn
trudno coś poradzić - stąd moja pisanina.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Testy w szkole ogłupiają dzieci
Niezupełnie zgadzam się z wynikami tych badań. Z moich doświadczeń wynika, że
uczniowie, którzy świetnie radzą sobie w szkole w ogóle wypadają także dobrze
na testach. Oczywiście zarówno przykre jak i miłe niespodzianki się zdarzają.
Dobrze skonstruowany test, ze zróżnicowanymi zadaniami, z możliwie różnorodnie
skonstruowanymi poleceniami, rzeczywiście może być i sposobem na kształcenie
pewnych umiejętności jak i sposobem na sprawdzenie poziomu ich opanowania.
Istotne jest to, aby nie ograniczyć się tylko do testów. Prawdą jest jednak, że
wyniki testów są kryterium
oceny pracy nauczyciela zarówno przez dyrektora, jak
i przez inne władze, co dziś przy idiotycznej ścieżce awansu zawodowego jest
ważne, więc każdy
nauczyciel do znudzenia trenuje swoich uczniów pod względem
wypełniania testów. I to jest oczywiście zła praktyka, bo jednocześnie
zaniedbuje się kształcenie innych umiejętności u uczniów. Jako polonistaka
staram się zachować równowagę pomiędzy ćwiczeniami w wypowiadaniu się ustnym i
pisemnym, ale wiadomo, co muszę traktować priorytetowo. Niestety, ministerstwo
nie pyta
nauczycieli o zdanie na temat testów, bo urzędnicy ministerialni choć
niewiele mają doświadczenia w nauczaniu to wszystko wiedzą najlepiej. Prawdą
jest też że każdy test przynosi z sobą mnóstwo biurokracji, bo trzeba pisać
raporty wewnętrzne, raporty porównawcze, czyli jak wypadła szkoła na tle gminy,
województwa, kraju, innych szkół wiejskich, miejskich itd. Ponadto kuratoria
żądają rozmaitych statystyk, w których szkołę umieszcza sie w różnych
konfiguracjach statystycznych, biorąc pod uwagę dane od początku istnienia
testów. Kuratorium raz życzy sobie, aby obliczć średnią punktów, potem pozycję
staninową (ile osób wie, co to za dziwo?), innym zaś razem wszystko każe
zliczać razem. Gdzież tu zdrowy rozsądek?
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Uczniowie głosu nie mają
Gość portalu: lancet napisał(a):
> I chore i smieszne sa wymogi(czyli prawa GLOSU!) akceptowania
> KAZDEJ decyzji rady pedagogicznej lub dyrektorow szkoly z tzw.
> SAMORZADEM UCZNIOWSKIM..
Ejże?!
Po pierwsze nie każdej.
Po drugie nie wymóg akceptowania, a prawo do wydania opinii w sprawie.
Po trzecie, dlaczego z "tzw." samorządem?
Myślę, że akurat konsultacje z samorządem i wsłuchiwanie się w głosy uczniów
dyrektorom i nauczycielom z prawdziwego zdarzenia w ogóle nie przeszkadza.
Powiem więcej, jest to jak najbardziej pożądane i celowe pedagogicznie, boć
przecież dla dobra uczniów właśnie mamy działać.
Jest jedno "ale". Zarówno dyrektor, jak i
nauczyciel musi mieć wystarczającą
wiedzę i pewność siebie, aby - wysłuchawszy ucznia - w razie takiej potrzeby
twardo i stanowczo powiedzieć mu: nie. Sposób, w jaki potrafi uczniom i
ewentualnie rodzicom wytłumaczyć powody swojej decyzji świadczy właśnie o jego
klasie.
Prawa muszą być równoważone obowiązkami, ale nie można popadać w przesadę i
zanadto się zacietrzewiać, odbierając to, czego odbierać nie trzeba.
Co do oceniania
nauczycieli przez uczniów:
Z jednej strony nigdy to nie powinno być tak nazwane, wychowanek nie może mieć
tej satysfakcjonującej świadomości, że los wychowawcy w jego rękach, nie może
to być narzędzie do przeprowadzenia ewentualnej zemsty.
Z drugiej strony przy dokonywnaiu
oceny pracy nauczyciela, dyrektora, szkoły
niesłychanie ważne są odczucia wychowanków. Ich opinie jednak należy traktować
z wielką ostrożnością, biorąc poprawkę na prawdopodobny bardzo nieobiektywizm,
należy traktować je wyłącznie jako kryterium pomocnicze, aby nie skrzywdzić
dobrego
nauczyciela, jak że działanie dla dobra dziecka nie zawsze znaczy
działanie dla jego przyjemności.
Poza tym jakież to wspaniałe zadanie wychowawcze dla opiekuna samorządu
uczniowskiego - nauczyć uczniów wydawania mądrych, wyważonych i niezaćmionych
subiektywizmem opinii, o wszystkim, nie tylko o nauczycielach.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: ZNP: koniec dialogu, nadchodzi czas wojny
Metoda jest z zasady prosta i brutalna.
W sytuacji, gdy brakuje chętnych do wykonywania danego zawodu,
pensje rosną.
W przypadku
nauczycieli może brakować chętnych (i wyekwipowanych) do
nauczania danego przedmiotu. (Zasada działa także w drugą stronę.)
W związku z czym, np. anglista, nawet jeśli jest pośledniej jakości,
wynagrodzenie otrzymuje wyższe od świetnego polonisty.
W drugiej kolejności dopiero dochodzi
ocena jakości
pracy danego
nauczyciela. Tę najlepiej powinien być w stanie ocenić dyrektor,
który, bądź co bądź, jest zarządcą, menadżerem danej placówki.
Zatem to dyrektor powinien określić jakość
pracy swoich pracowników.
Co istotniejsze, także dyrektorzy innych placówek mogliby tę jakość
ocenić i w związku z tym chcieć podkupić co lepszych.
Co do samego meritum, czyli szczegółów
oceny pracy nauczyciela, to
wystarczy przenieść pewne ogólne wzorce z tzw. "biznesu".
Generalnie nie ma sposobu na dokładną, całkowicie obiektywną
ocenę,
zaś szefowie w "biznesie" też zdarzają się beznadziejni.
Najważniejsze jednak jest to, że zawsze można poszukać miejsca gdzie
indziej, zakładając, że będzie można zaoferować w nowym miejscu
lepszą jakość niż owe miejsce miało dotychczas. Tym samym mając
szansę na lepsze warunki i wynagrodzenie. Choćby nawet kosztem kogoś
innego.
Po iluśtam latach kwestie się zaczną klarować, szkoły dzielić na
lepsze i gorsze (tj. lepiej i gorzej zarządzane - co z pewnością
spotka się z reakcją), zaś do świadomości niektórych rodziców
dotrze, że dobry
nauczyciel to niekoniecznie spolegliwy
nauczyciel.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Drzwi bez klamki to pozostałość z dawnych czasów
Drzwi bez klamki to pozostałość z dawnych czasów
I znów atak na
nauczycieli. Cyklicznie udawadnia się jak dużo
zarabiają (w "Gazecie" można poczytać jakie wielkie sumy co jest
ewidentną bzdurą), teraz problem klamek. Ciekawym co jescze
redaktorzy wymyślą? Może długośc i kolor włosów
nauczycieli poddać
pod publiczną debatę, albo jakimi samochodami powinni się poruszać.
Przechodząc do meritum. Pytam się dlaczego pisze się o klamkach
(czyli zamkniętych drzwiach w szkole), a nie o zamkniętych drzwiach
gabinetów szpitalnych lekarzy, pod którymi stoją petenci czekając by
Pan doktor łaskawie wyszedł i poinformował o stanie zdrowia chorego.
Dlaczego wytyka się nauczycielom czas
pracy? Tak jakby każdy
pracownik biura przez osiem godzin swojej
pracy, tylko pracował i
pracował, bez przerwy na herbatę czy wyjście do ubikacji. Czy się
komuś podoba czy nie
nauczyciel to też człowiek, musi skorzystać z
toalety i zjeść śniadanie. Ale jakoś to do niektórych nie dociera,
można przecież wyjść z założenia, że jeśli ma być dostępny cały czas
to i w ubikacji zrezygnujmy z klamek.
Nauczyciele widzą dzieci
nieustannie, podczas lekcji i przerw. Wtedy jest czas na omówienie
wszystkich spraw. I zakładanie klamek nie ma tu żadnego znaczenia.
Pamiętać przy tym należy o dokumentacji szkolnej i osobistych
rzeczach. Bywały sytuacje zaginięcia dziennika lekcyjnego, czy
kradzież z torebki. A takie głosy jak Pana MOCKTURTLE, są po prostu
dla
nauczycieli uwłaczające. Co to za hasło "Do roboty". Co Pan
myśli, że co
nauczyciele robią. Ponadto proponuję zmienić sposób
myślenia, może gdyby
nauczyciel polski zarabiał tyle co Anglik, to i
pracowałby chętniej i wydajniej. W kontekście przerw, tam Szanowny
Panie funkcjonuje inny model nauczania. Przede wszystkiem w zakresie
liczby dzieci w klasach. Więc zanim będzie Pan opiewał Anglię, niech
się Pan zaznajomi z funkcjonowaniem polskiej szkoły. A tak na
marginesie, jak już Pan postąpił tak patriotycznie i posyła dzieci
do szkół nad Tamizą, co oznacza, że jest Pan tam a nie tu, to nie ma
Pan żadnego prawa zabierać głosu w kontekście
oceny pracy
nauczyciela.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: regulamin samorzadu
Jedynym źródłem, które określa zakres działania samorządu uczniowskiego jest
ustawa z dnia 7 września 1991r. o systemie oświaty, a dokladnie art.55 tej
ustawy. Stanowi on ,że:
1. w szkole działa samorząd uczniowski,
2. samorząd tworzą wszyscy uczniowie szkoły,
3. zasady wybierania i działania samorządu określa regulamin uchwalony przez
ogół uczniów w głosowaniu równym, tajnym i powszechnym. Organy samorządu są
jedynym reprezentantem ogółu uczniów.
W regulaminie ma być napisane jak wygladają organa samorządu i jak się do nich
dostać. Oprócz tego trzeba w nim okreslić zasady ich działania oraz zakres
kompetencji.
Jaka jest rola samorządu uczniowskiego? Wg. w/w ustawy samorząd uczniowski może
przedstawiać radzie szkoły, radzie pedagogicznej i dyrektorowi szkoły wnioski i
opinie we wszystkich sprawach szkoły, w szczególnosci dotyczacych realizacji
podstawowych praw uczniów ( we wszystkich to znaczy ma również wpływ na
tworzenie prawa szkolnego zawartego w statucie).
Jakie sprawy szkolne OBLIGATORYJNIE! opiniuje samorząd?
1. program wychowawczy szkoły - bez opinii samorządu radzie pedagogicznej nie
wolno przyjmować takiego programu,
2. zgodnie z art. 39 w/w ustawy dyrektor szkoły może skreślić ucznia z listy
uczniów po zasięgnięciu opinii samorządu. Jeśli ktoś został skreślony bez tej
opinii, to może się starać o uchylenie decyzji,
3. przy dokonywaniu
oceny pracy nauczyciela dyrektor szkoły może (ale nie
musi!) zasięgnąć opinii samorządu uczniowskiego,
4. nie można nadać szkole imienia, które nie będzie odpowiadało uczniom. Organ
prowadzący nadaje szkole imię na WSPÓLNY! wniosek samorządu uczniowskiego, rady
pedagogicznej i rady rodziców (jeśli nie ma rady szkoły),
5. Istotną rolą samorządu uczniowskiego jest TYPOWANIE kandydatów do nagrody
Prezesa Rady Ministrów, a rada szkoły lub rada pedagogiczna zatwierdza jednego
z nich.
Oprócz działalności zwiazanej z przepisami prawa oświatowego samorząd może
organizować życie kulturalne szkoły, różnego rodzaju akcje i zbiórki celowe.
Działalność ta nie może być jedynie sprzeczna z działalnością statutową szkoły.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: mianowanie nauczycieli
Polecam analizę dwóch dokumentów: tj. Karta
Nauczyciela (ciągle jeszcze
obowiązuje jej dotychczasowa wersja) - w szczególności jej art. 6a i
art.10 - oraz Rozporządzenie MEN z dnia 19 lutego 1997 r. "w sprawie
kryteriów oraz szczegółowych zasad i tryb dokonywania
oceny pracy nauczyciela oraz zadań i obowiązków dyrektora szkoły w zakresie opieki nad
nauczycielami rozpoczynającymi pracę w zawodzie" (uff...) (Dz.U.z 1997 r. Nr
18 poz.101). Czarno to jednak widzę. Po pierwsze do mianowania potrzebne są
dwie
oceny pracy: pierwsza musi być dokonana do końca pierwszego półrocza
drugiego roku
pracy, a druga pod koniec trzeciego roku
pracy (jeśli pierwsza
ocena była wyróżniająca), a w czwartym roku jeśli
ocena była dobra lub
zadowalająca. Stąd Twoje niecałe 2 lata
pracy to trochę mało.
Wprawdzie Karta wspomina o nauczycielach akademickich, ale art. 10 ust.2
pkt.7 mówi, że "Stosunek
pracy z nauczycielem nawiązuje się przez
mianowanie, jeżeli (...) bezpośrednio przed mianowaniem wykonywał
nieprzerwanie jako
nauczyciel akademicki pracę dydaktyczną w szkole wyższej
przez co najmniej 3 lata i uzyskał
ocenę pozytywną w tym zakresie."
Podkreślam BEZPOŚREDNIO PRZED MIANOWANIEM, co w Twoim przypadku też nie ma
miejsca.
Dziwię się, że nie pomyślałaś o mianowaniu te niecałe 2 lata temu. Ustawa na
to pozwalała.
A co do stażu - w mojej szkole dziewczyna pracowała w świetlicy, w
międzyczasie ukończyła zaocznie historię na WSP, ale że historia była już u
nas obsadzona, więc jako magister historii dalej pracowała w swietlicy
uzupełniając etat kilkoma godzinami historii. Dopiero po pewnym czasie
dostała cały etat historii, bo jeden z dotychczasowych historyków "wykruszył
się". No i ostatnio (w listopadzie) po dziesięciu latach
pracy w szkole
dostała mianowanie. I wszystko zgodnie z prawem, bo
praca w szkole musi
odbywać sie zgodnie z kwalifikacjami przez trzy lub cztery lata (zależnie od
oceny) i dopiero wtedy można mysleć o mianowaniu.
Mimo wszystko życzę powodzenia w
pracy w szkole - może ta znowelizowana
Karta nie wejdzie w życie? ;)
Roman J. Stachowiak FOTO-BEST
email: ro@agata.odn.zgora.pl
Użytkownik Janusz <ja@kki.net.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:c6Fd4.30235$N3.697@news.tpnet.pl...
Witam,
Czy ktos z Kolegow lub Kolezanek wie do kiedy mozna starac sie o
mianowanie
na starych zasadach oraz czy do wymaganego stazu mozna wliczyc prace
dydaktyczna na uniwersytecie (do 2 lat brakuje mi pol roku, a 10 lat
pracowalam na uniwersytecie)? Gdzie te sprawy sa uregulowane (ktore
ustawy,
rozporzadzenia itp.)?
Ewa
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważanie ...
zigzaur napisał:
>
Nauczyciel też ma prawa i możliwości:
>
> 1. Więcej zadawać do domu. Nawet po 20 zadań matematycznych i niekoniecznie
> wszystkich jednakowych dla całej klasy. Przy pomocy excela można w prosty
sposó
> b
> ułożyć olbrzymią ilość zadań w dużej liczbie wariantów. Wyniki, oczywiście, są
> już obliczone w excelu.
Nie wolno tyle zadawać. Prócz tego nie tylko matematyki uczą w szkole. Po
tygodniu takiej ilości zadań do domu, zaczną się protesty rodziców, że dziecko
na nic nie ma czasu... Znamy to.
> 2. Surowo
oceniać i nie szastać trójami.
Wśród uczniów puszcza się ankietę anonimową
oceny pracy nauczyciela. Zgadnij co
uczniowie piszą?
> 3. Ignorować usprawiedliwienia od rodziców i żądać notarialnego potwierdzenia
> podpisu, za każdym razem podejrzewać podrobienie usprawiedliwienia.
Prawnie nie ma takiej możliwości. Rodzic może usprawiedliwić wszystko, a nawet
sam uczeń po ukończeniu 18 roku życia.
> 4. Wzywać rodziców często i na ściśle wybrane godziny. Kazać czekać przed
> drzwiami szkoły. Wyznaczyć godziny przyjęć rodziców (np. 2 godziny tygodniowo)
> i
> przestrzegać ich. Rodziców spóźnionych odsyłać precz z powrotem ("Jestem teraz
> zajęty proszę zapisać się na rozmowę za tydzień!").
Niewykonalne i niegrzeczne. Rodzice nie przyjdą....
> 5. W razie niestawiennictwa straszyć rodziców powiadomieniem policji o
> zaniedbywaniu obowiązków rodzicielskich. Kontaktować się z pracodawcami
rodzicó
> w
> sugerując, że jaki syn, taki i ojciec. Pracodawca bardzo chętnie znajdzie
kozła
> ofiarnego, gdy w zakładzie np. coś zginie.
Nauczycielowi nie wolno tak postępować. Nie ma takich instrumentów. Tym
bardziej, że teraz rodzice nie podają miejsca
pracy ew. telefon kontaktowy.
> 6. Gdy uczeń podpadnie, kontaktować się ze szkołami, do których uczęszcza
> rodzeństwo, zwłaszcza starsze. I wymieniać informacje.
Co to da? Zwykle są to ananasy z jednej paczki.
> 7. Po nieusprawiedliwionej nieobecności natychmiast odpytywać z treści
> opuszczonej lekcji i doprowadzić do tego, aby łobuz 10 razy zdawał treść
lekcji
> ,
> które przewagarował.
Nie ma takiego prawa.
Nauczyciel nie może odpytywać ucznia
po usprawiedlonej nieobecnosci. A każdą nieobecność można usprawiedliwić.
Nawet kosztem powstania zaległości z innych przedmiotów.
>
> Ta lista pomysłów, zupełnie zresztą legalnych i pedagogicznie uzasadnionych, z
> pewnością nie jest kompletna.
Właśnie, że są nielegalne i bezprawne.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Orwell był za cienki, żeby napisać, co dzieje się
pewien przepis prawny
ponieważ ma skłonności do wymachiwania pargrafami i parę razy zwróciłeś mi
uwagę ,że moje kryteria
oceny są w sprzeczności z obowiązującym prawem z czym
się nie zgadzam i na co nie przytoczyłeś odpowiednich zapisów, więc pozwól ,że
ja zacytuję fragment istniejącego prawa
źródło : internet , a konkretnie
www.literka.pl/modules.php?
name=Forums&file=viewtopic&t=1159
cytat:
Dodatkowo uprawnienia
nauczyciela podkreślone są w art. 12 ust. 2 ustawy Karta
nauczyciela:
Nauczyciel w realizacji programu nauczania ma prawo do swobody stosowania
takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród
uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne(…) [ustalenia pedagogiki stają
się tym samym jednym ze źródeł prawa oświatowego, tzw. celowość pedagogiczna -
oprócz brzmienia poszczególnych przepisów - staje się tym samym niezwykle
ważnym kryterium
oceny pracy nauczyciela, a żadna interpretacja prawa w szkole
nie może prowadzić do wniosków sprzecznych z ustaleniami dydaktyki, teorii
wychowania, czy choćby sprzecznych z doświadczeniem pedagogicznym - przyp. mój]
Moim skromnym zdaniem stawianie jedynek za brak
pracy domowej i później
uzywanie ich z niewielkimi wagami ale jednak do oszacowania
oceny końcowej nie
jest sprzeczne ze wspólczesnymi naukami pedagogicznymi- mogę dać link do
publikacji o liczeniu srednich ważonych.
Po drugie twój sposób
oceny wymagałby robienia na koniec każdego roku egzaminu
z calego roku, czego nie przewidziano w naszym kraju - może tak jest w Belgii
jak w spoinałeś.
Po trzecie nie da się skonstruować przymiary liniowego do mierzenia osiągnięć
edukacyjnych ucznia wyskalowanego od 1 do 6. Gdyby to było mozliwe eksperci
dawno by to opracowali , głupotą jest więc wymaganie od
nauczycieli tworzenia
na sój uzyutek takliego liniału.
Po czwarte piszesz: w opowiedzi na moje zapytanie:
>
> > Co zrobisz jak
> > odkryjesz ,że uczeń umie i potrafi trochę tego co wpisałeś na 2 trochę te
> go co
> > wpisałes na 3 trochę tego co wpisaleś na 5 i 4.
>
> Wtedy uruchomić powinieneś szare komórki. A nie kalkulator!
A czy mogę uruchomić szare komórki już na etapie czytania rorządzenia z dnia 7
wrzesnia 2004 roku bo właśnie to robię.
A tu powtórzę koncepcja sprawdzania liniałem pt ten materiał na 2 ten na
3 ,4 ,5 jest psu na budę jak do tej pory żaden uczeń nie chciał nauczyć się
dokładnie tego zakresu który wydawnictwo sugerowało na poszczególne
oceny.
Jeszcze jedno w wojsku zrobiłbyś karierę , tam właśnie pozwalaja uruchamiać
szare komórki w momencie jak kończy się procedura ale nie wczesniej.
Pozdrawiam
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: 38 Krajowy Zjazd ZNP
"Człowieku",podpisuję się pod tym co napisałeś.Dziwię się natomiast skąd tyle
nienawiści u niektórych tu piszących,skierowanych do
nauczycieli. Pracuję ponad
dwadzieścia lat i nie spotkałam
nauczyciela,który lekceważyłby obowiązki wobec
szkoły i ucznia.Ludziska, nie wiecie na czym polega
praca nauczyciela.Przecież
ta cała machina czyli szkoła musi funkcjonawać- to są różnego rodzaju dokumenty
które wypracowują
nauczyciele.Teraz w dobie reformy tych dokumentów jest coraz
więcej.A twórcami są
nauczyciele.Podam tylko przykłady: statut szkoły,
wewnątrzszkolny system oceniania,standardy jakości
pracy szkoły, misja szkoły,
regulaminy,regulamin
pracy samorządu szkolnego,plan
pracy wychowawczej
szkoły,regulamin funduszu socjalnego, przyznawania zapomóg uczniom,regulamin
pomocy finansowej uczniom,promocja szkoły,plany
pracy kółek przedmiotowych i
kółek zainteresowań, regulamin nagród i przyznawania dodatków motywacyjnych(10
zł brutto! ale regulamin jest), kryteria
oceny pracy nauczyciela,przedmiotowe
systemy oceniania,wymagania edukacyjne do każdego przedmiotu, rozkłady
materiału do kazdej klasy i profilu,plan
pracy wychowawcy klasy, tematyka
godzin wychowawczych,protokoły rad pedagogicznych i wiele jeszcze innych
dokumentów,nie sposób wszystkich nawet zapamiętać.Potem piszemy sprawozdania z
każdego przeprowadzonego działania.To są tony papieru, dziesiątki godzin
spędzonych na zebraniach, szkoleniach, konferencjach i w domu oraz pisaniu tego
wszystkiego.W tym roku szkolnym uczestniczyłam już w 11 konferencjach,kursach,
warsztatach.To wszystko w soboty i niedziele po 6-10 godzin.Tak naprawdę nasz
zawód wymaga znajomości wielu dziedzin życia:
nauczyciel przedmiotu, opiekun,
wychowawca,pedagog, psycholog, psychiatra,terapeuta,badacz
środowiska,statystyk,informatyk,kronikarz, policjant,
prawnik,ochroniarz,lekarz, pielęgniarka,scenarzysta, aktor,
plastyk,dziennikarz,pilot wycieczek, turysta,muzyk,piosenkarz,woźny,
sprzątaczka,dekorator wnętrz i pewnie jeszcze ktoś.A wiecie ile godzin zajmuje
uczeń z trudnościami.Ciągłe czuwanie nad jego postawą, rozmowy z rodzicami,
odwiedziny w domu rodziców,wezwania na policję,przesłuchania, rozmowy z
kuratorem sądowym itp.Przypomnę, że za wychowawcze sprawy
nauczyciel ma 26 zł
brutto.Dzisiaj jest takich spraw coraz więcej, widzicie co się dzieje z
niektóry młodymi.Przecież oni chodzą do jakichś szkół.I tam ktoś się nimi
zajmuje.Przestańcie już wreszcie czepiać się
nauczycieli jeżeli nie znacie się
na ich
pracy.W ciągu 10-ciu miesięcy szkolnych nie ma ani jednego dnia wolnego
od spraw szkolnych.We wszystkie soboty, niedziele, ferie i święta ślęczymy w
domu nad stertą książek i dokumentów szkolnych.Wtedy w spokoju i ciszy piszemy,
sprawdzamy,czytamy, podsumowujemy, opracowujemy, poprawiamy,dokształcamy się,
przygotowujemy testy, zadania, foliogramy, pomoce naukowe........ To uczniowie
mają ferie, a nie
nauczyciele.Mój dom zamienił się w biuro.A szkoła na mnie
oszczędza, bo to ja płacę za prąd , komputer , internet,telefon,papier,
zeszyty,folie, długopisy i inne biurowe artykuły, no i książki.Tak więc dwie
godziny dodatkowo,zajęć pozalekcyjnych znowu za darmo, nie zgadzam się. To
przecież do tego się trzeba przygotować.A co powiecie moi drodzy na hałas
panujący w szkole.Pracownik pracujący w hałasie ma zmniejszony czas
pracy, a
nam się dokłada.A co z układem nerwowym
nauczyciela, który przebywa wiele
godzin wśród wiercących się i krzyczących dzieci.Rodzice mają kilkoro dzieci i
nie potrafią wytrzymać ze swoimi, a my mamy ich zastąpić?? Pozwólcie w końcu
nam żyć i nie dokładajcie już niczego Szanowni Rządzący.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: zostań nauczycielem !!!
Gość portalu: n-l napisał(a):
> Trzeba by dużo złej woli, by nie dostrzec, że
> poszanowanie praw rodziców i praw dziecka jest obecnie jednym z podstawowych
> kryteriów
oceny pracy nauczyciela.
Zanim zarzuci mi Pan złą wolę, może podrzuci Pan jakieś
dowody? Odsyłam do tekstu Pana Zielicza wołanego w wątku
o zrobieniu porzadku. Z jego opisem stanu zastanego i
kryteriów
oceny pracy nauczyciela zgadzam się co do litery!
> Moim zdaniem idzie to nawet za daleko,
> prowadzi do niepożądanych wychowawczo skutków. Dzieci mają coraz większe
> poczucie bezkarności, niemocy
nauczyciela, przekonanie, że są pępkami świata,
> wokół których tańczyć musi cały świat dorosłych. To dobrze, panie Marku?
To źle, że mają poczucie bezkarności! Przyczynia się do tego
całkowity zamęt parwny i brak jasnego określenia kompetencji
nauczycieli do niezbędnych działań w sytuacjach patologicznych.
Brak też przemyślanego systemu środków wychowawczych. (Pan Zielicz
pewnie może Panu opisać jakie środki wychowawcze - poza za
przeproszeniem, wydarciem buzi - są w arsenale
nauczyciela
amerykańskiego.)
Jednocześnie coraz powszechniejsza (choć nie u Pana :-)) jest
świadomość, że czasy, w których każdej osobie działającej z
urzędowego namaszczenia wolno było wszystko, dawno minęły.
Wyciąga się z tego formalnie poprawne wnioski, że
nauczycielowi
nie wolno niemal niczego.
Nauczyciel swoje "uprawnienia" wymusza
jedyną kompetencją, która mu bezspornie pozostała, czyli ocenami.
System prawny nie nadąża, by ten ze wszechmiar zły stan zmienić.
A Pan argumentuje, że jest dobrze i tak ma trwać.
> Nie przyczynia się pan czasem do tego, nie nastawia pan dzieci
> przeciwko innym dorosłym?
Oczywiście, że nastawiam i informuję dzieci, że wobec innych
dorosłych mają swoje prawa! Jest to podstawa bezpieczeństwa dzieci
w obecnych niebezpiecznych czasach. Pan ma jeszcze małe dziecko
i być może mieszka Pan w spokojnym maisteczku, choć wątpię,
czy są jeszcze takie. Moje dzieci wiedzą, że żadnemu dorosłemu
- poza konkretnie wskazanymi osobami - mają nie pokazywać
teczek, kieszeni, kluczy, nie odpowiadać na pytania o rodziców
i miejsce zamieszkania, nie iść z nimi nigdzie i nie wykonywać
żadnych zlecanych im autorytatywnie czynności. Proszone o pomoc
mogą jej udzielić jedynie bez zbaczania z drogi, na której się
znajdują i bez pozostawiania bez kontroli swoich rzeczy. Wiedzą,
że jeśli będą nagabywane, mają uciekać lub głośno krzyczeć o pomoc.
Tak! Są wychowywane w poczuciu ograniczonego zaufania do dorosłych
i w poczuciu nie pozostawania pod władzą żadnych innych dorosłych
poza tymi, którzy zostali wskazani przez rodziców. Nie będę
Panu przytaczał (bo to moja prywatna sprawa:-)) konkretnych zdarzeń
z mojego najbliższego otoczenia, które uzasadniają, że jest to
podejście mądre i racjonalne. O wielu takich może Pan sobie poczytać
niemal codziennie w każdej gazecie.
Dlatego - także w Pańskim intersie - tłumaczę Panu, że z przepisów
ustawy o przeciwdziałaniu wynika jedynie uprawnienie do zapobiegania
po stwierdzeniu. Nie życzę Panu, by jakiś pedofil zaciągnął Pana
dziecko do bramy pod pretekstem, że dostrzegł błysk w jego oku
i musi sprawdzić, czy gdzieś pod ubraniem nie ukrywa narkotyków,
a złodziej pod innym byle pretekstem kazał opróżnić teczkę i kieszenie
po czym by się okazało, że nie można sie doliczyć kluczy i portfela!
(To drastyczny argument, ale rozumiem, że zwyczajne argumenty
o godności dziecka po prostu spływają po Panu jak woda po kaczce.)
Ustawa, którą Pan przywołuje nie dzieli ludzi na złoczyńców,
porządnych dorosłych i superporządnych czyli
nauczycieli. Jest ustawą
ogólną i wniosek, który chciałby Pan z niej wyprowadzić odnośnie
nauczyciela musiałby odnosić się do każdej innej osoby. Niechże
się Pan wreszcie nad tym zastanowi bez emocji i z góry założonej
tezy! W tej materii nie miejsce na myślenie życzeniowe! Tu chodzi
o nasze dzieci, Pana i moje!
Tyle na dzisiaj, bo czas mnie ogranicza.
marek@pawlowscy.w.pl
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: długie włosy i nie tylko... :-/
Gość portalu: Baśka napisał(a):
> porządek prawny i prawne zadania szkoły to nie tylko ustawa o
> systemie oświaty z dn.7.09.1991 oraz ustawa o zmianie ustawy o systemie
oświaty z dn. 25.07.1998 i Karta
Nauczyciela.
Dla
oceny pracy nauczyciela kluczowe są przepisy wymienione w § 2 ust. 6
Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 2 listopada 2000 r.
w sprawie kryteriów i trybu dokonywania
oceny pracy nauczyciela(...)
Zawsze i wszędzie działanie w ramach uprawnień i obowiązków służbowych wyklucza
bezprawność czynu.
> Od wydania tej książki mineło prawie 20 lat
Dlatego też zwróciłem się do prof. Homplewicza o konsultację. Dostałem
odpowiedź datowaną na 12 marca 2003 r., w której Profesor potwierdza te -
niewygodne dla Pani, jak rozumiem - tezy.
> i przepisów dotyczących funkcjonowania szkoły trochę się namnożyło!!!Stąd
> moja ponowna rada o uzupełnienie lektury. Wystarcz pójść do pierwszej z
brzegu szkoły i o takowe poprosić, lub w zaciszu domowym dokładnie przejrzeć
strony www. związane z edukacją.
Niezmiernie jestem wdzięczny za tak szczegółowe rady. Sam nie wiedziałbym
nawet, gdzie takich przepisów można szukać.
Mam tylko prośbę: proszę jeszcze wymienić tu konkretne przepisy, z którymi
sprzeczne są moje wypowiedzi, bo chyba tych właśnie nie znam :-) Chwilę potem
zajdę do najbliższej szkoły i poproszę :-)
> od początku lat 90-tych lekarze
> nie mają obowiązku wystawiania uczniom zwolnień lekarskich
Jako
nauczyciel starałbym się dogadać z lekarzami z najbliższej przychodni i
ich poprosić.
> a szkoła ma obowiązek przyjąć usprawiedliwienie od rodzica.
Przyjąć mogę :-) Decyzja o uprawiedliwieniu zaś jest decyzją administracyjną i
leży w mojej gestii.
> Nie ma niestety wolnoamerykanki w ustalaniu "swoich zasad", są zasady
ogólnie
> przyjęte przez szkołę w statucie, programie wychowawczym, wewnatrzszkolnym
> systemie oceniania - czyli przepisy wewnętrzne
Zapis w statucie na przykład, iż szkoła ma obowiązek automatycznie
usprawiedliwiać nieobecności na żądanie rodzica byłby sprzeczny z prawem.
> ściśle korespondujące z uregulowaniami ustawowymi(ustawa o systemie oświaty i
karta
nauczyciela).
Jakie przepisy z tych ustawowych uregulowań ma Pani tu konkretnie na myśli?
> Jeżeli wszystkie inne przepisy oprócz ustawy o systemie oświaty, karty
>
nauczyciela no i oczywiście podręcznika dla studentów prawa
A może tak wymieni Pani w końcu te "wszystkie inne przepisy"?
> Ta cała dyskusja przypomina mi trochę polemiki na ten sam temat na
> forum www. vulkan.edu.pl,gdzie pan Roman( podobno
nauczyciel, nie mający
> absolutnie żadnych problemów wychowawczych )
Nigdy nie twierdziłem, że nie miałem i nie mam "absolutnie żadnych problemów
wychowawczych". Takie stwierdzenie jest z Pani strony nadużyciem. Nigdy też nie
ukrywałem, ze nie jestem czynnym nauczycielem, nie ukrywałem również, w jakich
okolicznościach zdarza mi się pracować z dziecmi i młodzieżą.
> całymi stronami cytuje profesora
> prawa z Rzeszowa.Monitor jak papier-przyjmie wszystko!!!
Toż to prawdziwa zgroza podpierac się opiniami profesora prawa! ;-)
Rozumiem, że moje wypowiedzi wywołują u Pani ostry dysonans poznawczy, stąd te
emocje :-)
Nawiasem mówiąc w niektórych sformułowaniach podpieram się również opiniami
sędziego karnisty. Aż się boję, jak to Pani oceni :-)
> A reasumując to włączyłam się do dyskusji dlatego,żeby powiedzieć, że jeżeli
w
> szkolnym programie wychowawczym nie ma wyraźnego zapisu na temat długości,
> koloru oraz "formy ułożenia" włosów ucznia, to jeżeli np. dredy się
>
nauczycielowi nie podobają, to jest to tylko i wyłącznie jego problem!!!!!!
Twierdzenie to jest sprzeczne choćby z art. 12 ust. 2 Karty
nauczyciela.
> Pozdrawiam.
I ja :-)
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Dlaczego krytykuje się akcję?
Gość portalu: nel napisał(a):
> Gość portalu: jolkkaa napisał(a):
>
> > Przecie
nauczyciele maja morze czasu
>
> Poproszę o rozwinięcie tej myśli.
Plosie...morze czasu = wakacje, ferie,Dzień dziecka,dzień Wiosny,Rady
Pedagogiczne,co to zasnąc można, Dzień Matki,Dzień
Nauczyciela..Rekolekcje,
mało godzin lekcyjnych..przerwy...jedna dłuzsza obiadowa...Znam oczywiscie
argumenty,że trzeba się przygotowywac, sprawdzac klasówki..Jednak narzekania na
ten temat bardzo mnie irytują.Uważam,ze w obecnych czasach,zawód
nauczyciela
jest bardzo bezpiecznym zawodem,płace wcale nie sa tak okropne jak ogrom
narzekań..
Kompletowanie teczuszek jest nieco zajmuące i tu się zdadzam,ze to bzdurna
droga do
oceny pracy nauczyciela.
>
> Według mnie zbyt wielką wagę przykładasz do "najnowszych osiagnięć
psychologii
> czy pedagogiki".
Rozumiem Nel..acz jestem zdania,ze wiedza z tych dziedzin bardzo usprawnia
prace z uczniem...choć przemyślałam sprawę i jestem w stanie przyjąć,że sa
nauczyciele, którzy sobie świetnie radzą - jesli chodzi o efektywność
nauczania - gwałcąc zasady komunikacji czy relacji z drugim człowiekiem, którym
także jest uczeń. Znam sepleniaca nauczycielkę dyplomowana, która do dziecka
mówi,że ona wypedzi z niego tego diabła..oburzają mnie takie panie..przyznaję..
Pewnie mozna zatem funkcjonować bez tej wiedzy, ale dla mnie graniczy to z
barbarzyństwem.
> "Mechnizmy" możesz mieć gdzieś. Twój wybór. Jednak one są i kształtują obraz
> polskiej oświaty. Myślisz, że w szkole znajdą się same ideały, które nie
> potrzebują jeść, odpoczywać, a na każdej lekcji dadzą maksimum z siebie?
Bardzo chciałabym,ażeby "ideałów" przybywało...i taką malutką moc przywracania
ideałów,upatruje w Akcji Szkoła z klasą..
Zdaję sobie sprawę,że zawód
nauczyciela jest trudny,że prowadzi do frustracji,
wypalenia się, stresu..i znowu wróce do psychologii..uwazam,ze
nauczyciele
winni mieć stałą opieke psychologiczną...
> Znów powraca Twoja myśl, że polska oświata potrzebuje jedynie cudownych
>
nauczycieli. A samo wykształcenie nie daje jeszcze pewności w rokowaniach co
do umiejętności nauczania.
Zgadzam się. I przyznaję,że nie wiem na czym polegają umiejętności nauczania.
Chciałabym byc oświecona w tej sprawie,jeśli zechciałabyś mi szeroko
odpowiedzieć.Ale chyba jest tak,że wykształcenie jest jedną ze składowych plus
umiejętności a same umiejętności nic nie dadzą ,kiedy w głowie pusto?
> Jak ktoś w XXI wieku propaguje w oświacie realizację zadań zapisanych w
> ustawach, rozporządzeniach i statutach, to się dziwię.
Czemu się dziwisz Nel? Wcale znajomość kwestii zaproponowanych w akcji, nie
jest taka powszechna..To tak jakby dowodzić...że, skoro jest Biblia, to ksiądz
w kosciele niepotrzebnie rozgaduje się na temat miłosci bliźniego...Ja dziwię
sie temu stylowi wnioskowania..Jeszcze raz zaznaczę..rozumiem potrzebe
krytyki..ale akcja ,o której mówimy nie robi nic złego..a inne akcje rzecz
jasna by się przydały..albo rozsadne zmiany systemowe..co do tego nie oponuję..
> Ważne by była normalna, dobra
> lekcja. Do tego nie trzeba żadnych specjalnych ocen
pracy czy też gazetowych
> akcji.
Nel..Tobie widac nie potrzebne są gazetowe akcje ani
ocena pracy..rozumiem
to..widac jesteś prawdziwym nauczycielem..Ja się sporo nauczyłam dzięki choćby
znajomosci zadań...Genaralnie traktuję tę inicjatywę jako kolejny element w
moim samorozwoju...z pewnościa nie moze mi zaszkodzić a
wzbogacić..owszem..owszem..
>
> Pozdrawiam
Pozdrawiam
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: EEEgzaminy na MIANOWANEGO !!!
cd.
50. Jaki dokument reguluje procedury awansu zawodowego
nauczycieli?
51. Twoje zadania w zakresie realizacji programu profilaktycznego.
52. Jakie wymagania stawiasz uczniom, żeby nie zniechęcić ich do lekcji
wychowania fizycznego?
53. Jakie czynności podejmiesz w stosunku do ucznia w wypadku, gdy ze
wszystkich przedmiotów ma
oceny bardzo dobre i celujące, a z wychowania
fizycznego
ocenę dostateczną?
54. Omów procedurę, jaka może wystąpić w przypadku braku akceptacji komisji
egzaminacyjnej.
55. Jak podjęte przez Ciebie doskonalenie zawodowe wpłynęło podnoszenie
jakości
pracy szkoły?
56. Twoje działania na rzecz szkoły wynikające z planu
pracy szkoły.
57. Twoja
praca z uczniem zdolnym i mającym trudności w nauce.
58. Jak pomóc uczniowi zaniedbanemu wychowawczo?
59. W jaki sposób zachęcasz i wdrażasz uczniów do bezpiecznego korzystania z
komputera?
60. Wymień organy szkoły i powiedz, które z nich są organami społecznymi?
61. Kto dokonuje
oceny pracy nauczyciela?
62. Jak nazywa się organ prowadzący Twoją szkołę?
63. W jaki sposób, oprócz opracowywania testów, sprawdzianów, gromadzenia
informacji (np. Internet, encyklopedia multimedialna) wykorzystujesz technologię
komputerową w swojej
pracy?
64. Jakie sukcesy wychowawcze odniosłeś w ramach współ
pracy z organami
społecznymi szkoły?
65. Jak należy rozumieć pojęcie "uczeń potrafi czytać ze zrozumieniem"?
66. W jaki sposób wykorzystujesz wiedzę zdobytą podczas analizowania
dokumentów dotyczących systemu oświaty?
67. W jaki sposób kształtujesz u uczniów takie umiejętności, jak asertywność i
empatia?
68. Wyjaśnij, na czym polega różnica pomiędzy konspektem a scenariuszem?
69. W jaki sposób monitorujesz osiągnięcia edukacyjne uczniów?
70. Jakie działania z zakresu doskonalenia własnego warsztatu
pracy uważasz za
najbardziej istotne i dlaczego?
71. Jakie metody i formy
pracy stosujesz w trakcie prowadzenia zajęć. Podaj
rezultaty.
72. W jaki sposób aktywizujesz uczniów w procesie dydaktycznym?
73. Od kogo i w jaki sposób otrzymujesz informacje zwrotne dotyczące własnych
działań?
74. W jaki sposób wpłynąłeś na własny na rozwój zawodowy?
75. Jakie korzyści odnosi uczeń z Twojej aktywności w zakresie realizacji
zadań ogólnoszkolnych?
76. Jaki jest Twój wkład w realizację programu wychowawczego szkoły i ścieżki
edukacyjnej?
77. Jakie widzisz sposoby motywowania uczniów do aktywności społecznej?
78. Jakie znasz metody stymulowania wyobraźni i myślenia twórczego? Odnieś się
do wybranej literatury.
79. Wskaż instytucje, z którymi współpracujesz w zakresie realizacji zadań
opiekuńczych i podaj przykłady współ
pracy.
80. Jakie narzędzia badawcze można wykorzystać do zdiagnozowania problemu
wychowawczego?
81. Czym charakteryzują się aktywizujące metody nauczania? Omów jedną z nich.
82. Ile postawiłeś szóstek na koniec roku, a ile jedynek? Co o tym myślisz?
83. W jaki sposób koordynujesz współpracę rodziców z pedagogiem szkolnym?
84. Jakie są prawa i obowiązki dyrektora?
85. Jak radzisz sobie z uczniami notorycznie utrudniającymi prowadzenie zajęć?
86. Z jakiego podręcznika korzystasz i dlaczego?
87. Jak motywujesz uczniów do udziału w konkursach?
88. Jakimi kryteriami się kierujesz wybierając podręczniki?
89. Realizacja którego zadania ujętego w planie rozwoju zawodowego sprawiło Ci
kłopoty i jak sobie poradziłaś?
90. Na czym polegała Twoja współ
praca z opiekunem stażu?
91. Które komputerowe programy edukacyjne poleciłbyś innym i dlaczego?
92. W jaki sposób przygotowujesz się do spotkań z rodzicami?
93. Czemu służy mierzenie jakości
pracy szkoły?
94. W jaki sposób możesz zdiagnozować strukturę zespołu klasowego?
95. Jakie znasz sposoby integracji grupy uczniów?
96. Jaką, Twoim zdaniem, rolę odgrywają zajęcia pozalekcyjne?
97. Co wpływa na jakość współ
pracy z rodzicami?
98. Wymień walory wychowawcze wycieczek, biwaków i innych imprez turystycznych.
99. Jeśli przygotowując scenariusz zajęć zaplanowałeś pracę w zespołach, w
jaki sposób utworzysz zespoły?
100. W jaki sposób kształtujesz u uczniów umiejętność radzenia sobie w trudnych
sytuacjach?
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Stała absencja nauczycielki
nie robi literalnie nic, żeby pokazac, że jest imaczej.
> Każda lekacja PO zwolnieniu przeznaczona jest na opowieści o zdrowiu
> jej dziecka. Zamiast sprężyć się i powtarzac do matury, nadrabiać
> zaległości.
> Na lekcji trzyma włączoną komórke bo a nuz zadzwonią z przedszkola,
> że dziecko znów jest chore.
> Bardzo często ziewa na lekcji, bo nie spała, bo dziecko nie mogło
> zasnąć.
> Klasowki trzyma po kilka tygodni, bo nie miała czasu sprawdzic, bo
> dziecko chore.
> Raz na klasówki dziecko wylało sok i w takim stanie oddała je
> uczniom.
> Wystarczy?<
Sporo. Dyrektor dokonuje
oceny pracy nauczyciela.
Ocena może być niedostateczna.
A jaka jest w tym przypadku? Rodzice mogą nie wiedzieć, dyrektor ma obowiazek
dokonywania
oceny.
> O pójsciu z klasa do teatru nie ma mowy, bo dziecko...,
Do teatru mozecie, jako rodzice, wybrać sie z waszymi dziećmi. Nie musza chodzić
w parach, z nauczycielką.
> Wszystkie młode nauczycielki mające
> dzieci mają uczniow głęboko w poważaniu. Niestety. Może gdzieś sa
> wyjatki, ale rzadko sie o nich słyszy.<
Rzadko chwali się
nauczycieli. Dobra
praca jest rzeczą oczywistą w dobrych
szkołach. Może Wasza szkoła nie jest z najwyższej półki.
> Porównuje wyniki testów polskich uczniow np, z Niemcami, Finami,
> nawet Anglikami. Umiejetnośc czytania ze zrozumieniem szwankuje.<
Jeżeli tak jest, to przykre. Jednak dużo zależy od
pracy dziecka poza szkoła. Od
jego samodzielności.
Nauczyciel jest przewodnikiem, dobrze, gdy przewodzi dobrze.
Dlaczego 65 uczniów z
> dwóch klas ma miec kare z powodu choroby jej dziecka????,
Pytaj dyrektora, czy nie mógł dać nauczania w klasie maturalnej nauczycielce bez
małego dziecka.
Dyrektor sam ma dosyć. Sam to mówi na
> zebraniach, dniach otwartych. Sam juz nie wie co robic i jak
> odpisywac na nasze skargi. A dostaje je po każdym zwolnieniu i do
> każdej musi się ustosunkowac. <
A jak radzi sobie z innymi problemami? Nie ma przecież wpływu na zdrowie
dziecka swojej podwładnej, ale może dokonywać zmian w organizacji
pracy szkoły.
nie dał rady nic zmienić, wymienić
nauczycieli/ Robi się późno, ale może warto i
na końcówce, tuz przed maturą skierować do tej
pracy innego polonistę.
>Piszemy na dziennik z odpowiednimi
> kopiami.
> Dyrektor ma też dość pytań ze strony organu prowadzącego szkoły "co
> z tym polskim".
> Obiecuje, że - cytuje "nigdy więcej młodej baby". <
Jeżeli o tej babie to cytat, to ten dyrektor mocno mi się nie podoba. może to z
nim jest podstawowy problem w tej szkole.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: podawanie leków dzieciom przez n-la! POMOCY!
leliwina napisała:
> zakończenie sprawy:
> Uchwałą Rady Pedagogicznejpostanowiono, że nie podajemy dzieciom leków w
> żadnym wypadku!
Taką uchwałę to sobie możecie w buty wsadzić. Nie chroni cię ona przed
odpowiedzialnością.
> Rodzice dziecka z padaczką zabrali z przedszkola lek i zostali poinformowani,
> że w razie napadu wezwane zostanie pogotowie, a chłopiec ułożony w pozycji
> bocznej ustalonej (jak nakazuje kurs pomocy przedlekarskiej).
Takie przedszkola powinny bankrutować.
Nieważne dziecko, prawda? Liczy się tylko wasz święty spokój.
> Ponadto otrzymałam odpowiedź z portalu "prawo i zdrowie" o następująej treści:
> (zainteresowani tematem mogą sobie wydrukować, może się kiedyś przyda)
Zapewniam - nie warto. Jakiś tam portal nie jest źródłem obowiązującego w
Polsce prawa.
> Treść odpowiedzi
>
Nauczyciel nie podaje dzieciom leków zleconych przez lekarza.
> Uzasadnienie
> Przedszkole jest instytucją opiekuńczo-wychowawczą
Ano właśnie. I ma robić wszystko, co wynika z obowiązku opieki.
> Zakres i charakter działań które należą do obowiązków
nauczyciela
> zatrudnionego w przedszkolu publicznym wynika z art. 4 i 6 ustawy z dnia 7
> września 1991 r. o systemie oświaty
Art. 6 przywołany bezzasadnie. Natomiast w art. 4 masz wyraźnie wymienione
podstawowe obowiązki służbowe
nauczyciela: nauczanie, wychowanie i OPIEKA.
> oraz art.6 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta
Nauczyciela
Tak samo definiowane podstawowe zadania szkoły.
Warto przypomnieć, że zarówno art. 4 ustawy o systemie oświaty jak i art. 6
Karty
nauczyciela stanowią podstawę do
oceny pracy nauczyciela na zasadach
określonych w przepisach szczegółowych.
> Natomiast
nauczyciel nie jest zobowiązany do udzielania świadczeń zdrowotnych
> na podstawie zlecenia lekarskiego. Udzielanie świadczeń zdrowotnych jest
> cechą identyfikującą zawody medyczne tj. m.in. lekarza, pielęgniarki czy
> ratownika medycznego (art.4 ustawa z 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej
Podanie przepisanego przez lekarza leku dziecku, które pozostaje pod naszą
bieżącą opieką, w szczególności w sytuacji zagrożenia życia, nie jest
świadczeniem medycznym w rozumieniu ustaw z zakresu prawa medycznego.
> W sytuacji ataku padaczkowego obowiązkiem
nauczyciela będzie udzielenie
> dziecku pierwszej pomocy (każdy obywatel jest do tego zobowiązany) do chwili
> przybycia odpowiedniego pracownika opieki zdrowotnej
Pisała to osoba chyba nie w pełni władz umysłowych.
Wyobraźmy sobie sytuację, że w razie ciężkiego ataku nie podam cukrzykowi
insuliny (choć ma - i wiem, że podać trzeba) albo astmatykowi nie psiknę do
gardła lekarstwa ((choć ma - i charczy, że podać trzeba), ograniczając się do
wezwania pogotowia i ułożenia go w pozycji bocznej ustalonej. Można to nazwać
właściwym udzieleniem pierwszej pomocy?
> Przy czym, nie jest obowiązkiem
nauczyciela podejmowanie działań, które
> wymagają interwencji lekarza lub innych osób uprawnionych.
Obowiązkiem jest podjęcie wszelkich niezbędnych działań ratujących życie, co
NIE WYKLUCZA wezwania lekarza.
> (kwestie tę reguluje art.162 ustawy z dnia 6 czerwca 1997r. kodeks karny
> Dz.U 1997 r. Nr 88, poz.553 ze zm.).
Przypatrzmy się:
§ 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne
poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest
niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.
Skoro podanie dziecku wlewki doodbytniczej nie jest możliwe tylko w specjalnych
warunkach i nie jest do tego konieczna specjalistyczna wiedza lekarska to
znaczy, że dziecko może spodziewać się pomocy, bo do jej udzielenia nie jest
konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu. Oczywiście lekarz musi jeszcze
obejrzeć - i zdecydować, czy nie trzeba podjąć dodatkowych działań.
To tak jak byś odmówiła podania insuliny dziecku z objawami ostrej
hipoglikemii, bo to rzekomo zabieg lekarski.
Z interpretacją tej "niezwłocznej pomocy", o której mówi przepis, też bym w
przypadku pogotowia, które musi dojechać, nie przesadzał. W orzecznictwie
działanie niezwłoczne znaczy "bez ZBĘDNEJ zwłoki". Na twoim miejscu nie
ryzykowałbym - na miejscu sądu spokojnie uznałbym, że mając możliwość
natychmiastowego podania wlewki dopuściłaś do zbędnej zwłoki w ratowaniu życia.
A kara - jak wiesz - jest do lat 3. Na mój gust dużo większe i bardziej
prawdopodobne ryzko ponosisz nie dając wlewki, niż ją dając.
>
Nauczyciel jest bezwzględnie zobowiązany do zapewnienia warunków poszanowania
> intymności i godności chorego dziecka wobec pozostałych osób, w tym dzieci.
W kontekście omawianego problemu jest to bełkot.
> Należy jednoczenie pamiętać, iż w razie wyrządzenia dziecku szkody w trakcie
> podjęcie przez
nauczyciela działań w ramach pomocy medycznej w omawianym
> przypadku,
nauczyciel staje się dłużnikiem zobowiązanym do jej naprawienia
> z tytułu odpowiedzialności cywilnej (art. 415 ustawy z dnia 23 kwietnia
> 1964 r. kodeksu cywilnego Dz.U. z 1964 Nr 16, poz.93 ze zm.)
Jedno zdanie - a popatrz, ile przekłamań i nadinterpretacji:
1. Nie
nauczyciel staje się dłużnikiem, ale jego pracodawca (art. 120 § 1 kp);
2. Pracownik nie ponosi odpowiedzialności regresowej wobec pracodawcy za
działanie w granicach dopuszczalnego ryzyka (art. 117 § 2 kp);
3. Art. 415 kc mówi o WINIE, a teoria winy to sprawa niezwykle skomplikowana.
Nie można przypisać winy osobie, która działa w granicach dopuszczalnego
ryzyka, a to tym bardziej, jeżeli zaniechanie (tu: udzielenia pierwszej pomocy)
jest przestępstwem.
> Umieszczenie dziecka wymagającego specjalnej opieki zdrowotnej w palcówce
> przedszkolnej jest decyzją rodziców i dyrektora placówki.
Bełkot.
> Obowiązkiem dyrektora placówki będzie w tych okolicznościach zapewnienie
> możliwości otoczenia dziecka odpowiednia opieką zdrowotną.
Przede wszystkim pierwszej pomocy.
> Autor odpowiedzi: Dorota Karkowska
O Boże!
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Kurator oświaty o konkursie na dyrektora "4"
Oświadczenie ws. konkursu na dyrektora PSP 4 www.radom.pl
W nawiązaniu do licznie ukazujących się w prasie artykułów, których
przedmiotem jest postępowanie konkursowe na stanowisko dyrektora
Publicznej Szkoły Podstawowej nr 4 w Radomiu wyjaśniam, co
następuje:
W grudniu 2007 r. z inicjatywy Gminy Miasta Radomia wszczęta została
procedura dokonania
oceny pracy dyrektorów podległych jej placówek
oświatowych. Organem uprawnionym do dokonania takiej
oceny, w
przypadku nie sprawowania nadzoru pedagogicznego nad szkołą przez
organ prowadzący szkołę, jest organ sprawujący nadzór pedagogiczny,
który zgodnie z treścią
art. 6 a ust. 6 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r.- Karta
Nauczyciela (t.j. Dz. U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674 ze zm.) dokonuje
oceny pracy dyrektora w porozumieniu z organem prowadzącym. Z
przepisów wynika, iż
ocena pracy dyrektora winna być dokonana w
terminie nie dłuższym niż trzy miesiące liczonym od dnia wszczęcia
procedury dokonania
oceny.
W przedmiotowej sprawie zostały dokonane przez organ nadzoru oraz
przez organ prowadzący
oceny cząstkowe
pracy dyrektora w zakresie
przewidzianym dla każdego z tych organów określonym w § 8 ust. 3
pkt 1 i 2 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 2
listopada w sprawie kryteriów i trybu dokonywania
oceny pracy
nauczyciela, trybu postępowania odwoławczego oraz składu i sposobu
powołania zespołu oceniającego ( Dz. U. Nr 98, poz. 1066 ze zm. ).
Natomiast nie została dokonana przez organ sprawujący nadzór
pedagogiczny nad szkołą w porozumieniu z organem prowadzącym
ocena
cząstkowa w zakresie określonym w ust. 3 pkt 3 w/w paragrafu.
Pomimo niedokonania
oceny cząstkowej w porozumieniu z organem
prowadzącym, Dyrektor Delegatury w Radomiu Kuratorium Oświaty w
Warszawie wydał w dniu 25.01.2008 r.
ocenę pracy dyrektora. Wydanie
oceny poprzedzone zostało przedstawieniem jej zainteresowanemu
dyrektorowi do zapoznania się w dniu 22.01.2008 r. Dopiero po
przedstawieniu
oceny do zapoznania się zainteresowanemu dyrektorowi,
tj. 23.01.2008 r. miało miejsce wystąpienie Dyrektora Delegatury w
Radomiu Kuratorium Oświaty w Warszawie do organu prowadzącego o
wyznaczenie terminu celem uzgodnienia
oceny pracy dyrektora. Gmina
wskazała 29.01.2008 r. jako termin uzgodnienia
oceny pracy
dyrektora szkoły, mieszcząc się w terminie przewidzianym
w art. 6 a ust. 2 ustawy Karta
Nauczyciela. Na tym spotkaniu nie
doszło do porozumienia w sprawie
oceny pracy dyrektora, gdyż
przedstawiciele organu nadzoru oświadczyli, iż procedura dokonania
oceny pracy dyrektora została zakończona. O powyższym fakcie oraz
brakach formalnych, jakimi dotknięta była
ocena pracy, organ
prowadzący poinformował zainteresowanego dyrektora pismem z dnia
31.08.2008 r.
W wydanym przez siebie oświadczeniu Jerzy Jon, pełniący obowiązki
Kuratora Oświaty, nie neguje faktu braku porozumienia z organem
prowadzącym w sprawie
oceny pracy dyrektora zgodnie z procedurą
przewidzianą przepisami w/w rozporządzenia. Jednakże niezastosowanie
się do tej ostatniej uzasadnia dokonaniem
oceny przez organ
prowadzący wszystkich zadań dyrektora, w tym zadań które winny być
przedmiotem porozumienia pomiędzy organem nadzoru i prowadzącym.
Powyższe stanowisko w żaden sposób nie może stanowić
usprawiedliwienia do podejmowania działań z naruszeniem przepisów
prawa, polegających na ograniczeniu uprawnień organu prowadzącego
nadanych mu tymi przepisami.
Stosowanie zaś odstępstw od przewidzianej tymi przepisami procedury
w przypadkach indywidualnych jest niedopuszczalne, bowiem
obowiązujące przepisy regulujące kwestie dokonywania
oceny pracy
dyrektorów w żadnej mierze nie uzależniają skrócenia terminu jej
wydania od jakichkolwiek zdarzeń.
Brak zatem uzyskania zgody pomiędzy organami co do
oceny ostatecznej
uniemożliwiał zakończenie procedury oceniania
pracy dyrektora oraz
skutkował brakiem takiej
oceny, co uzasadniało podjęcie decyzji o
odrzuceniu oferty, jako nie spełniającej wymogów określonych w
ogłoszeniu o konkursie.
Pragnę zaznaczyć, iż postępowanie powyższe zgodne było z zaleceniami
organu nadzoru, który podczas ubiegłorocznych konkursów wskazał, iż
oferty kandydatów zawierające świadectwo ukończenia kursu
kwalifikacyjnego, wobec wydania ich z naruszeniem przepisów prawa
winny być odrzucone.
Skoro
ocena wydana została z naruszeniem procedury określonej w
art. 6 a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r.- Karta
Nauczyciela,
zasadnym było zwrócenie się do Ministra Edukacji Narodowej z
żądaniem usunięcia naruszenia powstałego w wyniku niewłaściwego
zastosowania przepisów w/w rozporządzenia przez Delegaturę w
Radomiu Kuratorium Oświaty w Warszawie.
Dalsze kroki w niniejszej sprawie podjęte zostaną po otrzymaniu
odpowiedzi z MEN.
Ryszard Fałek
wiceprezydent Radomia
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Strona
1 z
2 • Znaleźliśmy 41 wyników •
1,
2