Użytkownik Maronn <mar@kki.net.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:393d6@news.astercity.net...
Tak, to znam, ale to byla stara tablica (biale litery na czarnym tle) !!!
Te
rozporzadzenia dotycza nowych.
Widze ze wszystkich zaskoczylo moje spostrzezenie. Widzialem juz 3 moze 4
takie rejestracje, ale dzi sprzyjrzalem sie blizej.
Chyba zadzwonie do wydzialu komunikacji, moze tam ktos bedzie wiedzial i
utwierdzi mnie w przekonaniu, ze jeszcze calkiem nie zwariowalem ;)))
Jak rozszyfruje zagadke to dam znac. :))
Maronn.
Jak chcesz to moge ci pomoc:-)))
Takie numery maja na prywatnych samochodach pracownicy konsulatow. Nie znam
dokladnie specyfiki tych numerow - to znaczy nie wiem jak nalezy je
rozszyfrowywac - ale gdzies czytalem o tym. Chodzi o to, ze pracownik nie ma
obywatelstwa, ma jednak stale miejsce zamieszkania, nie moze jednak
ubezpieczyc samochodu tak jak kazdy obywatel RP, wiec daja im wlasnie takie
dziwne numeru - ubezpieczenie na konsulat??? Nie mam pojecia.
Użytkownik Michal Zurawski <michal_zuraw@astercity.netw wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:393d7@news.astercity.net...
Użytkownik Maronn <mar@kki.net.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:393d6@news.astercity.net...
Jak chcesz to moge ci pomoc:-)))
Takie numery maja na prywatnych samochodach pracownicy konsulatow. Nie
znam
dokladnie specyfiki tych numerow - to znaczy nie wiem jak nalezy je
rozszyfrowywac - ale gdzies czytalem o tym. Chodzi o to, ze pracownik nie
ma
obywatelstwa, ma jednak stale miejsce zamieszkania, nie moze jednak
ubezpieczyc samochodu tak jak kazdy obywatel RP, wiec daja im wlasnie
takie
dziwne numeru - ubezpieczenie na konsulat??? Nie mam pojecia.
A nie sa one przypadkiem zielone z bialymi literami?
Biale litery na czarnym tle mieli tez austriacy. Bardzo dawno temu. Moze im
jeszcze zostalo troche.
Ostatnio spotkalem taka na A4..
Misiek
Pozdrawiam,
matt
Tak, zaraz napiszesz, że okradanie operatora sieci komórkowej jest legalne
i
każdy obywatel RP posiadający aktywację w którejś z sieci powinien nie
płacić rachunków.
Nie wiedzialem ze proste pytanie o kwestie prawne wywola taka burze
domyslow... Moze powinnisice isc z MICHU do psychologa lub psychiatry coby o
tym z wami porozmawial?
ZAZNACZE MOZE WYRAZNIE:
Ja place swoje rachunki, interesuje mnie jedynie sytuacja prawna, a co sie
jacys domorosli szpiedzy domyslaja to mam gdzies.
Pozdrawiam,
matt
--
==========================================================================
Bartłomiej Kosik
UIN# 24560540
remove 666 from my address - usun 666 z mojego adresu
==========================================================================
Idea uznaje to jako trzeci dokument w przypadku osoby fizycznej (obywatela
RP)
(pierwszy dowod, drugi np: paszport).
Znajduje sie to w punkcie 1(obywatel RP) podpunkt 3 (z 4 kolumny) na stronie
http://www.idea.pl/idea/sklep/dok_wym.shtml
Czy wie ktos co to dokladnie jest Urzedowe Poswiadczenie Danych i jak to
uzyskac, bo bylem dzis w urzedzie gminy dowiedziec sie co to takiego, ale
pewna mila pani w informacji ze zdziwieniem powiedziala ze nie wie o co mi
chodzi i nigdy o czyms takim nie szlyszala, a notariusza to oni w urzedzie
nie maja.
Idea uznaje to jako trzeci dokument w przypadku osoby fizycznej (obywatela
RP)
(pierwszy dowod, drugi np: paszport).
Znajduje sie to w punkcie 1(obywatel RP) podpunkt 3 (z 4 kolumny) na
stronie
http://www.idea.pl/idea/sklep/dok_wym.shtml
LOL. Chodzilo im o to aby pokazac jakis dokument ktory otrzymales od
urzedu; najchetniej ostatni wyciag z konta aby jeszcze zobaczyli jak bardzo
jestes nadziany :)
Pzdr
Użytkownik Andy <rept@poczta.fmw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:8p7k0r$pe@aquarius.webcorp.com.pl...
A to na takiej podstawie, że pasażer jest zobowiązany do przestrzegania
zaleceń przewoźnika (czytaj ZDMiKP)....
I mają prawo tego wymagać, a Ty, jako ich pasażer _nie_musisz_ korzystać z
ich usług....
Tu sie nie zgodze. Jako obywatel RP masz swoje prawa. Autobus to wciaz
miejsce publiczne wiec przewoznik nie ma prawa ograniczac twojej wolnosci:
mozesz wiec stac, rozmawiac ( komorka) itd!!! Dobry prawnik zrobilby z nimi
co trzeba... Oczywiscie osoba uzywajaca cell-phone ma zachowywac sie w taki
sposob, aby swa rozmowa nie zaklocac porzadku publicznego. Jednak taki
obowiazek ma kazdy OBYWATEL, a nie tylko komorkowcy. Poza tym sam napisales
'zalecen' przewoznika.
To tak jak z podpisywaniem cyrografu.... jak wsiadasz do autobusu/tramwaju
to znaczy, cze zgadzasz się z warunkami przewozu.
Zgadza sie!! Tylko czesc tych 'warunkow' mozna latwo podwazyc.Jesli chodzi o
cyrografy to wielu abonentow sieci komorkowych potrafilo wykorzystac to na
swa korzysc.
Ile zyskają podatnicy na wygranej NOM ?????
<big ciach
(Podatnik - obywatel RP.; 16 sierpnia 2001 11:44:09)
--
----------------------------------------------
Telesfor Baudot (Tele2@poczta.onet.pl)
----------------------------------------------
Pozwolę sobie to skomentować.
Bardzo ciekawy punkt widzenia, raczej nieobecny na tej grupie, ale moim
zdaniem BARDZO komunistyczny: Płaćcie drożej bo to w imię wyższego
SPOŁECZNEGO dobra!
Na tym m. in. polega kapitalizm ze mniejsze firmy potrafią (czasami)
pozbawiać zysków gigantów, a wielkie firmy (częściej) pożerają te mniejsze.
A co do miejsc pracy - niech np ci zwolnieni skorzystają z tego że ludzie są
bogatsi (no przecież zaoszczędzą na rozmowach tel.) i zaczynają działalność
na własną rękę.
Jakieś dobra luksusowe im sprzedają, ubezpieczenia albo co tam jeszcze...
Telesfor Baudot pisze:
(Podatnik - obywatel RP.; 16 sierpnia 2001 11:44:09)
Ja chyba wiem kto jest tego autorem. Argumenty zadziwiająco podobne do
tych, które wypisuje niejaki:
"Arv" <arvREMOVETHISP@interia.pl
Bynajmniej nie ukrywam swoich personaliów :-).
Podpisuję się 'Arv' z wygody i przyzwyczajenia.
Nazywam się Artur Napora, mam 26lat. Z wykształcenia jestem informatykiem
(AGH). Pracuję jako administrator w sektorze finansowym. (łatwo sprawdzić
gdzie ;-)), piszę z pracy [tylko ciiii] ). Zajmuję się głównie Solarisem i
NT.
Nie jestem autorem cytowanej opinii. Kwestie socjalne (ze względu na
poglądy) są dla mnie wyjątkowo odległe ;-)).
Pozdrawiam,
---
Arv.
On jest święcie przekonany, że MY mamy obowiązek chcieć dawać i dawać.
Mało to takich widać w TV, co to tylko wpajają mi, że jako czowiek i
obywatel RP mam humanitarny i patriotyczny obowiązek i moralny przykaz
łożyć
na przedszkola, szkoły, szpitale, kopanie, nauczycieli, pielęgniarki,
emerytów, rencistów, bezrobotnych, kolejarzy, samotne matki, chorych na
żółtaczkę, bezdomnych i HGW kogo jeszcze?
Oczywiście ZZ są przekonane, że pomoc wszystkim powyższym winna być
bezwarunkowa i polityka prowadzona tak, aby miała przede wszytskim ich
dobro
na względzie i nie można tu mówić o braku pieniędzy, gdyż tu chodzi o
życie,
zdrowie ludzkie i o "służbę narodowi", zatem lecznictwo, szkolnictwo,
górnictwo, farmaceutyka, łączność, telekomunikacja, transport itd nie mogą
się znajdywać w okowach ekonomii.
Tylko na czym wobec tego można zarabiać pieniądze???
On nawet sobie nie zdaje sprawy, że gdyby nie państwo opiekuńcze mógłby
dostawać dużo więcej do ręki, więc woli okradać sam siebie. A o ile mogę
łożyć na szkoły, szpitale i bezrobotnych, o tyle stanowczo protestuję
przeciwko łożeniu na
- deputat węglowy
- krociowe zarobki prezesów upadających spółek
- całą masę radnych miasta stołecznego Warszawy
BTW, gdyby ich rozpędzić można by co dwa lata stawiać nowy most
fakt audentyczny)
etc.
Marcin Zawadzki
Marcin.Zawad@pckurier.pl
www.zawadzki.phg.pl
Do busow nikt nie doplaca - w odroznieniu od tramwajow.
Do drog po ktorych sie poruszaja busy doklada sie kazdy obywatel RP.
Niezaleznie od tego, czy korzysta z busow, czy nie i nawet wowczas jak
nie posiada samochodu.
Krzysztof
Do drog po ktorych sie poruszaja busy doklada sie kazdy obywatel RP.
Niezaleznie od tego, czy korzysta z busow, czy nie i nawet wowczas jak
nie posiada samochodu.
ale kupuje w Biedronce mleko przywiezione przez TIRa, który niszczy drogę
100 razy bardziej niż bus.
aron
Wolno im. Olej. Jak chca, to niech sobie robia takie jajka - sami sobie
przypinaja etykietke.
Wedlug Konstytucji, kazdy obywatel RP ma zagwarantowana wolnosc wypowiedzi
wiec im NIE WOLNO! Bede z nimi tak dlugo walczyl az wbija to sobie do tych
swoim glupich lbow.
Wedlug Konstytucji, kazdy obywatel RP ma zagwarantowana wolnosc
wypowiedzi wiec im NIE WOLNO! Bede z nimi tak dlugo walczyl az wbija
to sobie do tych swoim glupich lbow.
Jasne, ale pod warunkiem, ze robi sie to wlasnym sumptem. Jesli robisz to
kosztem onetu to musisz sie liczyc z tym, ze moga Twoja odpowiedz uciac...
Zygmunt wyraźnie napisał kilka przykładów wskazujących, że nie
tylko o to mu chodziło..
Przecież zrozumiałem i podpiętnowałem również. Ale nie ma co piętnować
tego, że czarny Oli (obywatel RP, a nie Polak) gra w reprezentacji.
Bo z tego by wynikało, że nie powinien grać również np. Ukrainiec
z Przemyśla albo Litwin z Suwałk.
Chodzi o to, że niektórym się wydaje, że jak mamy mało mniejszości,
to obywatelstwo=narodowość. A to całkiem różne porządki.
RP zostaw w spokoju !
RP to my !
Pietnowac trzeba kolejny juz z kolei
RZAD OKUPACYJNY !
co nienejszym czynie !
Joachim
(dumny obywatel RP)
----------------------------------------------------
U nas, wajchowych
rózne rzeczy sie zdarzaja (Mrozek)
Jerzy Makieła wrote:
| ja myślałem, ze chodzi o przypadki, gdy bezrobotny [ewentualnie bramkarz
| czy stróż nocny] jeździ BMW
| Bo to nie jego tylko kumpla który siedzi w Reichu. On jest bezrobotny i
| nic nie ma. Proste, nie/
A moze by tak koledzy pisali o tym na czym sie znaja, a nie
...................... glupoty:-(((( Jezeli kumpla z Reichu to musi miec
niemieckie tablice, a takim samochodem obywatelowi Polski nie wolno jezdzic.
Jest subtelna różnica pomiędzy kumplem z Reichu, a kumplem który w
Reichu aktualnie przebywa. Ten drugi jest obywatelem RP albowiem posiada
polski paszport. A jako obywatel RP może sobie spokojnie mieć polskie
blachy na beemie. A jego koleś może się podczas nieobecności właściciela
opiekować jego samochodem. I temuz opiekunowi można za przeproszeniem
naskoczyć, nespa? ;-)
Pozdrowienia
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Artur Alinowski wrote:
| Bo to nie jego tylko kumpla który siedzi w Reichu. On jest bezrobotny i
| nic nie ma. Proste, nie/
| A moze by tak koledzy pisali o tym na czym sie znaja, a nie
| ...................... glupoty:-(((( Jezeli kumpla z Reichu to musi miec
| niemieckie tablice, a takim samochodem obywatelowi Polski nie wolno
| jezdzic.
Jest subtelna różnica pomiędzy kumplem z Reichu, a kumplem który w
Reichu aktualnie przebywa. Ten drugi jest obywatelem RP albowiem posiada
polski paszport. A jako obywatel RP może sobie spokojnie mieć polskie
blachy na beemie. A jego koleś może się podczas nieobecności właściciela
opiekować jego samochodem. I temuz opiekunowi można za przeproszeniem
naskoczyć, nespa? ;-)
Opiekunowi owszem, ale skoro kumpel jest obywatelem RP to "cały pogrzeb na
nic" bo teraz on będzie musiał udowodnić US że na to BMW które niby ma, to
z uczciwej pracy. Jak znajdziesz takiego altruistę który zgodzi się
tłumaczyć za kogoś przed skarbówką to daj znać. Będzie miał szansę na
beatyfikację :)
Artur Alinowski wrote:
| Bo to nie jego tylko kumpla który siedzi w Reichu. On jest
| bezrobotny i nic nie ma. Proste, nie/
| A moze by tak koledzy pisali o tym na czym sie znaja, a nie
| ...................... glupoty:-(((( Jezeli kumpla z Reichu to musi
| miec niemieckie tablice, a takim samochodem obywatelowi Polski nie
| wolno jezdzic.
| Jest subtelna różnica pomiędzy kumplem z Reichu, a kumplem który w
| Reichu aktualnie przebywa. Ten drugi jest obywatelem RP albowiem
| posiada polski paszport. A jako obywatel RP może sobie spokojnie
| mieć polskie blachy na beemie. A jego koleś może się podczas
| nieobecności właściciela opiekować jego samochodem. I temuz
| opiekunowi można za przeproszeniem naskoczyć, nespa? ;-)
Opiekunowi owszem, ale skoro kumpel jest obywatelem RP to "cały
pogrzeb na nic" bo teraz on będzie musiał udowodnić US że na to BMW
które niby ma, to z uczciwej pracy.
To niech moze Us Udowodni mu ze to BMW katóre ma to z niuczciwej pracy ????
Jezeli Ktos (w tym przypadku US) oskarze mnie o przestepstwo to powinien mi
to udowodnic, a nie ja mam udowadniac ze jetem niewinny
warty mniej niz 4 zlote, to tak bedzie. A jak premier se tak mysli, to
jest to pierdolenie.
Nalezaloby jednakowoz dodac, ze jakiekolwiek sztuczne majstrowanie przy
"rynku" moze przyniesc co najwyzej szkode.
A co do Jara: co mu napisali to powiedzial, ops, pardonsik: wyglosil,
powiedziec to sobie moge co najwyzej ja, czy inny obywatel RP
Jutro pewnie nas zaskoczy tym (jak to juz wczesniej ktos zasygnalizowal)
ze ziemia krazy wokol slonca, i tej wersji żont sie bedzie trzymal.
Albowiem niezbadane sa sciezki....
Śląsk, Pyrowo i Stolica to powierzchniowo malutka część Polski......
ludnościowo - nie więcej....
Górny Śląsk - 5 milonów, Poznań - 0.8 miliona, Warszawa - 2,5 miliona
- razem 8.3 miliona. Co piąty obywatel RP mieszka w wymienionych
wczesniej miejscach. Mało?
Górny Śląsk - 5 milonów, Poznań - 0.8 miliona, Warszawa - 2,5 miliona
- razem 8.3 miliona. Co piąty obywatel RP mieszka w wymienionych
wczesniej miejscach. Mało?
80% to dużo, nie 20. "Placki dla każdego" ;-)))
Po prostu jestem przywiązany do demokracji bez względu na
konsekwencje. :-)
Ale to przecież jest w dalszym ciągu demokracja, tylko z jeszcze
jednym cenzusem wyborczym. :o)
Nb. w tej chwili masz cenzus wieku, a tam doszedłby tylko cenzus
rejestrowania się. Zarejestrować może się każdy obywatel RP, który
ma ukończone 18 lat i odpowie na 3 pytania z powszechnie dostępnej
listy X zagadnień. Tak na marginesie - podobny wymóg rejestracji
obowiązuje w wielu okręgach wyborczych w USA :o)
Nb. w tej chwili masz cenzus wieku, a tam doszedłby tylko cenzus
rejestrowania się. Zarejestrować może się każdy obywatel RP, który
ma ukończone 18 lat i odpowie na 3 pytania z powszechnie dostępnej
listy X zagadnień.
Ja mysle, ze znacznie sensowniej byloby robic taki test naszym dzielnym
kandydatom - w znacznej czesci ich wiedza na ten temat nie jest lepsza niz
wiekszosci naszego spoleczenstwa, co jasno widac po ich poczynaniach
Wieczor
No to wlsnie mowie, przychodza rodzice do ksiadza a ten sprwdza
czy praktukujacy czy dla tradycji. Jak to drugie to do widzenia.
Przepraszam, a jak sprawdza? Przepytuje rodziców z przykazań?
Przecież gdyby ktos to sprawdzał, to chrzonych byłoby 10% dzieci.
Poza tym nie oszukujmy się - chrzty to biznes...
Ale widzisz, mylisz pojecia. Katolikiem stales sie w momencie
chrztu i dopoki nie zmienisz wiary to jestes.
Mnie chore katolickie definicje nie interesują. Ja się nie czuję
katolikiem, nie praktykuję i nie przestrzegam zasad tej wiary.
Zmiana wiary na cokolwiek to moja prywatna sprawa i nic parafii do
tego. Mimo to nadal nie mogę zabrać im swojej fiszki z kartoteki,
przez co jestem uznawany za katolika w statystykach. W ten sposób
widać wyraznie, że masowe chrzczenie jest genialnym patentem, bo
zawsze będzie 9x% katolików.
A co będzie, jeżeli założę kosciół, który chrzest będzie miał
wirtualny? W tym momencie każdy obywatel RP będzie wiernym i nie
będzie istotne, czy się poczuwa, czy nie...
A co będzie, jeżeli założę kosciół, który chrzest będzie miał
wirtualny? W tym momencie każdy obywatel RP będzie wiernym i nie
będzie istotne, czy się poczuwa, czy nie...
Jakbym Experta czytał..:)
J.
Jeżeli ktoś może mi wskazać choćby stronę w sieci, gdzie ów Traktat jest
do zdobycia - z góry dziękuję. Mnie się nie udało.
BTW bardzo to uprzejme ze strony UE, że baza danych prawa UE
http://europa.eu.int/eur-lex/pl/index.html
jest jak najbardziej po polsku
Art wrote:
| Po zjednoczeniu Niemiec stocznie na wschodzie były reanimowane
| kilkukrotnie. Nawet stocznie remontowe, które z natury rzeczy mają
| dużo łatwiejsze warunki działania.
| Pierwszy tak przykład znajduje się 30 km ode mnie w Wolgaście.
| bogatych ludzi i bogate narody stać na drogie hobby.
| biednych nie stać.
Dobrego gospodarza cechuje m.in. wyobraźnia.
Jakiś czas temu sprzedano nasze cementownie
a dzisiaj wyprodukowany w Polsce cement ludzie wożą
z Berlina bo tam kosztuje on mniej jak w Polsce.
Polska zaczyna importować węgiel itd. itp.
gdybyśmy ich nei sprzedali to teraz prawdopodobnie mielibyśmy podobny
problem ja ze stoczniami, Huty po sprzedaży też sobie dobrze radzą.
A o przemyśle wydobywczym lepiej nic nei pisz bo mni kurwica bierze jak
osobie policzę ile każdy obywatel RP musi wtapaiac w ten super przemysł,
trzeba było sprzedać kopalnie teraz to ich właściciel by sie martwił jak
sobie poradzić ze związkowcami.
"Adam 'Sherwood' Zaparciński
: Nie bedzie Belka...
:
: Oj będzie. Posłowie wprowadzili poprawkę:
:
<ciach
:
: Tylko iść się upić.
mam pytanie :
czy jako obywatel RP mam założone konto w zagranicznym banku ( np. w Niemieckim ), to nasz
kochany Rząd ma prawo mi je odebrać ?
jeśli tak to jak oni dojdą do tego czy mam kaske czy np. nie przepiłem jej ?
sosen
"Wojciech Sosiński" <so@pf.plwrote in message
:
: mam pytanie :
:
: czy jako obywatel RP mam założone konto w zagranicznym banku ( np. w
Niemieckim ), to
nasz
: kochany Rząd ma prawo mi je odebrać ?
chodzi mi o podatek od tych pieniędzy
Ale u niemcow sie chyba placi taki podatek tez.
I tak na spokojnie policz co ci sie bardziej oplaca. 4% w DM, czy 10% w PLZ
?
Chociaz moze stopy spadna. A moze nie bo RPP krzywo ponoc patrzy na ten
podatek.
On Wed, 14 Nov 2001, Wojciech Sosiński wrote:
czy jako obywatel RP mam założone konto w zagranicznym banku ( np. w Niemieckim ), to nasz
kochany Rząd ma prawo mi je odebrać ?
nie jestem pewien, czy masz prawo miec konto.
mam pytanie :
czy jako obywatel RP mam założone konto w zagranicznym banku ( np. w Niemieckim ), to nasz
kochany Rząd ma prawo mi je odebrać ?
Zgodnie z obowiązującym polskim prawem nie wolno Ci posiadać konta za
granicą jeśli stale tam nie mieszkasz. Nie pamiętam jakie są sankcje.
jeśli tak to jak oni dojdą do tego czy mam kaske czy np. nie przepiłem jej ?
Pewnie nijak. Ale przelew za granicę będzie kosztował więcej, niż ten
podatek...
"Marcin Kasperski"
: mam pytanie :
:
: czy jako obywatel RP mam założone konto w zagranicznym banku ( np. w Niemieckim ), to
nasz
: kochany Rząd ma prawo mi je odebrać ?
:
: Zgodnie z obowiązującym polskim prawem nie wolno Ci posiadać konta za
: granicą jeśli stale tam nie mieszkasz. Nie pamiętam jakie są sankcje.
:
przecież to absurd !!!
moje pieniądze i moja wola co z nimi będę robił ! ( wiem że to głupio brzmi ale żyjemy w
końcu w państwie demokratycznym czy totalitarnym ?
mogę je rozdać ubogim, mogę je także wywieźć za granice.
: jeśli tak to jak oni dojdą do tego czy mam kaske czy np. nie przepiłem jej ?
:
: Pewnie nijak. Ale przelew za granicę będzie kosztował więcej, niż ten
: podatek...
:
niekoniecznie - jeśli ma się w banku który ma swój oddział w Polsce to chyba na konto
znajdujące się w tym samym banku tylko w oddziale znajdującym się w głębi Niemiec
nie będzie nic kosztowało
sosen
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Wojciech Sosiński wrote:
"Marcin Kasperski"
: mam pytanie :
:
: czy jako obywatel RP mam założone konto w zagranicznym banku ( np. w Niemieckim ), to
nasz
: kochany Rząd ma prawo mi je odebrać ?
:
: Zgodnie z obowiązującym polskim prawem nie wolno Ci posiadać konta za
: granicą jeśli stale tam nie mieszkasz. Nie pamiętam jakie są sankcje.
:
przecież to absurd !!!
moje pieniądze i moja wola co z nimi będę robił ! ( wiem że to głupio brzmi ale żyjemy w
końcu w państwie demokratycznym czy totalitarnym ?
mogę je rozdać ubogim, mogę je także wywieźć za granice.
Czy ja mówię, że to nie jest absurd? W polskim prawie absurdów jest
wiele, witam w gronie zdających sobie z tego sprawę. A jak się do
'demokratycznego' państwa ma fakt, że aby nadawać program radiowy czy
świadczyć usługi telefoniczne, musisz uzyskać jakąś koncesję...
: jeśli tak to jak oni dojdą do tego czy mam kaske czy np. nie przepiłem jej ?
:
: Pewnie nijak. Ale przelew za granicę będzie kosztował więcej, niż ten
: podatek...
:
niekoniecznie - jeśli ma się w banku który ma swój oddział w Polsce to chyba na konto
znajdujące się w tym samym banku tylko w oddziale znajdującym się w głębi Niemiec
nie będzie nic kosztowało
Wbrew pozorom, te polskie oddziały to osobne banki. O usłudze typu
'wewnątrzbankowy' transfer przez granicę nie słyszałem.
Użytkownik Old Rena <gold_r@nospampoczta.onet.plw wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:8ur2hd$pa@news.tpi.pl...
Kinga Lorentowicz <king@friko2.onet.plw wiadomości do grup
| . BTW: nie ma ktoś mrówki na zbyciu?
Ja mam. W dużych ilościach. Faraonki. Ale pewnie wolałabyś czarne...
Chyba udało Ci się skomentować wybór jaki ma obywatel RP :D
Czerwone albo czarne... A nie ma jakiś innych kolorków? Może są jakieś
niebieskie...;)
Jeśli wybaczysz, to jednak wolałabym mrówkę pojedynczą...w stadzie
podobają mi się znacznie mniej;)
Piętnuję faraonki stukrotnie. I piętnuję najbliższy sklep chemiczny za
brak "faratoxu" (czy przypadkiem ktoś tych mrówek już nie piętnował?).
A nie masz jakiegoś znajomego chemika? Wiem, z doświadczeń własnych, że
potrafią oni zmajstrować takie świństwo, po którym nic nie przetrwa.
Jeden taki dał mi słoiczek czegoś co sam pomieszał i to był koniec
lokatorów na gapę w moim mieszkanku.
Pozdrawiam
Kinga
http://robot.comart.com.pl/
Na stronie tej mozna sie zapisac do rozmiatych list dyskujnych prowadzonych
przez serwer tejze firmy. W momencie zapisywania sie (co sie robi przez
proste klikniecie) firma nie ostrzega, ze dane z list (spisy E-maili osob o
okreslonych zainteresowaniach) moga byc wykorzystywane pozniej w celach
reklamowych. Mozna o tym wprawdzie przeczytac w "regulaminie", ale
regulamin
jest na osobnej podstronie, do ktorej nie trzeba zagladac zeby sie zapisac
na okreslona liste. Naturalnie na stronie, z ktorej sie mozna zapisac nie
ma odsylacza do tegoz regulaminu.
Malo tego! Wypisanie sie z listy (ktore jest mozliwe tylko recznie -
dopiero po przeczytaniu instrukcji obslugi serwera, ) bynajmniej nie konczy
zwiazku z firma COMART.
Co prawda wtedy przestaje sie dostawac reklamowe maile wysylane na grupy,
ale za to otrzymuje sie te same reklamy wysylane do ludzi, ktorzy juz sie
wypisali z danej listy !!!
Nalezy jeszcze dodac, ze firma ignoruje wszelkie maile z prosba o
ostateczne skasowanie swoich danych z ich baz danych, do czego ma prawo
kazdy obywatel RP zgodnie z Ustawa o Ochronie Danych Osobowych.
poli_merek (Tomasz Ganicz, togan@bilbo.cbmm.lodz.pl)
Nalezy jeszcze dodac, ze firma ignoruje wszelkie maile z prosba o
ostateczne skasowanie swoich danych z ich baz danych, do czego ma prawo
kazdy obywatel RP zgodnie z Ustawa o Ochronie Danych Osobowych.
to bardzo proste:
a) spradzic, czy poczte na postmaster tej domeny ktos czyta (domeny, nie
serwera! wazne, zeby docieralo do tego najwazniejszego admina)
b) w pliku .promailrc zapisac odpowiednia regulke, odsylajaca maile z tej
domeny do owego postmastera. Jak nie zadziala, to mozna sprobowac z mailem
prezesa takiej firmy.
Na Optimus IC zadzialalo...
rada jest nastepujaca:
1. dostac pozwolenie na prawdziwy pistolet
2. kupic go sobie
3. i nauczyc sie obsugiwac
w Polsce sa problemy z punktem 1.
z 2 i 3 - juz nie ma problemow
na razie bandyci maja gwarancje ze napadaja ludzi bezbronnych
wiec obywatel RP jest, w konfrontacji z bandyta, z gory na przegranej
pozycji
paranoja
nic nowego
Przemyslaw Chmielewski
Swietnie, a czy bylbys zdolny uzyc bron patrzac bandycie w oczy, czy bylbys
na to zdecydowany ??? ciekaw jestem co by sie ztalo gdyby doszlo co do
czego ? Co by sie stalo gdyby Ci ktos odebral bron, chcialbys zostac
zastrzelony z wlasnej broni ?
Przemyslaw Chmielewski <p@softel.gda.plwrote in article
<01bd60f4$60872c00$fb86c@ppp1.softel.gda.pl...
rada jest nastepujaca:
1. dostac pozwolenie na prawdziwy pistolet
2. kupic go sobie
3. i nauczyc sie obsugiwac
w Polsce sa problemy z punktem 1.
z 2 i 3 - juz nie ma problemow
na razie bandyci maja gwarancje ze napadaja ludzi bezbronnych
wiec obywatel RP jest, w konfrontacji z bandyta, z gory na przegranej
pozycji
paranoja
nic nowego
Przemyslaw Chmielewski
a czy w Polsce zwykly szary czlowiek (niekarany), dajmy na to pracownik
biurowy moze dostac "ot tak" pozwolenie na bron - ale takie zeby ja mogl
nosic ze soba?
Przemyslaw Chmielewski wrote:
rada jest nastepujaca:
1. dostac pozwolenie na prawdziwy pistolet
2. kupic go sobie
3. i nauczyc sie obsugiwac
w Polsce sa problemy z punktem 1.
z 2 i 3 - juz nie ma problemow
na razie bandyci maja gwarancje ze napadaja ludzi bezbronnych
wiec obywatel RP jest, w konfrontacji z bandyta, z gory na przegranej
pozycji
paranoja
nic nowego
Przemyslaw Chmielewski
--
----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
- Daniel Jarosik http://www.ds2.pg.gda.pl/~dan -
----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
Żako wrote:
| Dariusz Młyński napisał(a):
| Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie
| Oni nie mają prawa Ciebie nawet dotknąć! Nawet, jeśli nie miałbyś biletu,
| kontroler nie ma prawa wyciągnąć Cię z autobusu, żeby na przystanku
| wlepić 'mandat.' (Dlatego w taryfie opłat jest pozycja 'zmiana trasy
| środka komunikacji miejskiej' czy jakoś tak.) Tyle prawo.
a jest to gdzies spisane w jakims regulaminie? ustawie? rozporzadzeniu?
Ano ... mamy Kodeks Wykroczeń, Kodeks Karny, Konstytucję RP, ustawy o
działaniu organó ścigania i wymiaru sprawiedliwości, rozporządzenia MSWiA .
Ogolnie kontrolerzy nie mają nawet zbliżonych uprawnień do Policji czy
Straży Miejskiej. Ale pamiętaj jeszcze o takim haśle jak 'zatrzymanie
obywatelskie' - każdy obywatel RP ma prawo zatrzymać osobę odpowiedzialną za
czyn karalny i ścigany z urzędu do czasu przybycia organów ścigania :P Tyle
że nie wszystkie wykroczenia się pod to kwalifikują (jazda bez bilteu jest
wykroczeniem) a napewno wszystkie paragrafy Kodeksu Karnego. Trzeba by
zweryfikować.
| Cokolwiek paliles, nie rob juz tego dzis wiecej...
Nic nie pale bo jestem szacownym obywatelem RP :)
Gówno prawda. Byles swiadkiem przestepstwa (bo prowadzenie auta po pijanemu
jest przestepstwem) i nie zareagowales. Nie powiadomiles organów scigania o
przestepstwie. Szacowny (i nawet nieszacowny) obywatel RP ma obowiazek
zglosic przestepstwo policji.
Teraz przyszedles sobie na grupie poplakac. Tylko po co?
"max" <m@NOSPAM.gazeta.plwrote in message
Czy zna ktoś adres jakiegoś zagranicznego e-banku w którym obywatel RP
mógłby
otworzyć konto ?
citibank NY
Firmie odpadlo konwojowanie
| gotowki, liczenie itp. I nie trzeba wcale przymusu.
Czyli zgadzasz się ze mną , że posiadanie ROR-u nie jest "nieszczęściem", a
wręcz jest wygodne dla obu stron????
Tak. Ale tylko w PEWNYCH sytuacjach (blisko do banku, kasy itp.). Nie nalezy
wszystkich "uszczesliwiac" na sile. Skoro jest to takie dobre, to predzej czy
pozniej wszyscy sobie zaloza RORy. Skoro jeszcze do tej pory nie zalozyli, to
widocznie nie wszyscy uwazaja, ze jest to przydatne. Moze zadekretujemy, zeby
kazdy obywatel RP zjadal rocznie 20kg witaminy C (bo przeciez jest zdrowa)?
Lepsze (tansze)
| produkty sa najczesciej tylko dla zarabiajacych powyzej przecietnie.
Tu też się ze mną zgadzasz.
Wiec po co tych biedniejszych "uszczesliwiac"?
| Ja tak. Z wyjatkiem likwidacji Senatu. Jest to cialo jak najbardziej
| potrzebne. Chociazby po to, zeby poskramiac "radosna tworczosc" Sejmu.
Ja uważam, że Senat jest zbędny. Szkoda zaś, że nasi posłowie nie są lepsi
(ale takich sobie wybraliśmy).
Jesli w wyborach do Sejmu beda mogli glosowac tylko ci, co placa podatki (a
najlepiej tylko ci, co placa podatek od nieruchomosci - czyli ci, co sa raczej
zainteresowani stabilnym prawem), to tez bede za likwidacja Senatu.
No i docelowo
| likwidacja VAT'u i plaski podatek dochodowy, bez zadnych progow - np. 15%
dla
Z liniowym podatkiem dochodowym to się zgadzam. Zmniejszy to kombinacje
podatkowe najbogatszych. Czy ma nie być VAT-u to nie jestem przekonany.
Czy zastanawiales sie kiedys ile kosztuje tzw. obsluga podatku? Dla VATu sa to
koszty kas fiskalnych, papieru, pradu, wypelniania co miesiac PITow, wysylania
ich do US, zatrudniania doradcow podatkowych, sprawdzania, kontrolowania itp.
Smiem twierdzic, ze obsluga tego podatku (sciagniecie i obliczenie go) pochlania
40% zyskow z jego zebrania. Troche drogo... Pamietaj, ze VAT placa WSZYSCY
konsumenci. Likwidacja VATu spowodowalaby natychmiastowy spadek cen o 10-15% co
w polaczeniu z likwidacja biurokracji daloby nam ogromny wzrost gospodarczy. Ale
gdzie podzialiby sie wtedy doradcy i producenci kas fiskalnych?
A propos - od 1 stycznia VAT na niektore towary stal sie zwyklym podatkiem
obrotowym - np. na paliwo do samochodow osobywych, uslugi gastronomiczne i
hotelarskie. No bo skoro nie mozna sobie odliczyc VATu z tychze zakupow, to jest
to zwykly (stary znajomy z czasow PRL ) - podatek obrotowy.
Pozdrawiam,
Piotr
Trzecie primo
To co mi osobiście się nie podoba, to te dwie setki naszych żołnierzy
wysłanych przez Kwacha niby że do pomocy (jakieś chemiczne jednostki...
coś
tam mają czyścić chyba? to juz standard - w końcu jesteśmy narodem
sprzątaczek :))) Uważam to za prywatna zagrywkę naszego prezydenta, który
chce być w przyszłości sekretarzem generalnym NATO. Nic Polsce to nie da,
a
wręcz zaszkodzi... słuchałem dzisiaj wywiadu z arabami... do tej pory
uważali nas za bardzo sympatyczny i neutralny naród, a teraz śmieją się z
naszego serwilizmu... mówia, że sami pchamy się na tarczę, żeby własna
piersią osłonić "ukochanych" Amerykanów :(
Gucio,
placisz jak kazdy obywatel RP podatki, miedzy innymi na wojsko, wojsko jest
po to by nas bronilo, a jak ma nas bronic,-skutecznie,-a jak ma nas
bronic skutecznie jezeli od 60 lat cwiczy "na sucho" ? zaden polski general
nigdy nie dowodzil w czasie wojny, zaden polski general ani zaden inny
polski zolnierz zawodowy nie ma doswiadczenia bojowego.
wiec jaka rzeczywista wartosc bojowa ma Wojsko Polske AD 2003 ?
teoretycznie duza, a praktycznie ... ?
walczymy o jak najbardziej rzeczywiste - rynkowe okreslanie wartosci kazdej
rzeczy,
a w przypadku Wojska Polskiego slychac glosy jakby wprost z gosp nakazowo
rozdzielczej, gdzie z gory okreslamy "ze wojsko polskie" jest i ma byc
swietne,
a boimy sie "rynkowego" sprawdzianu dla zawodowcow, bo tylko tacy powinni
tam pojechac
szkoda ze jedzie ich tylko 200, powinno znacznie wiecej, to z pewnoscia
wprowadziloby rewolucyjne wprost zmiany wsrod "zbetonialej" teraz kadry WP
jak i mysli wojskowej WP
no ale coz, z jednej strony chcemy byc jak najbardziej bezpieczni,
a z drugiej sami nie chcemy poddac, tych ktorzy maja nas bronic, "rynkowej"
weryfikacji ich zdolnosci i zabraniamy im zdobywania doswiadczenia
Zaskarż admina Onetu, daj nam (jeszcze więcej) więcej powodów do
zabawy...
Panie Radku.
Pan zyje w innej epoce.
Pan nie wie, ze za swiadome rozpowszechnianie wirusow i pisanie wirusow
w celu ich rozpowszechniania idzie sie siedziec, placi sie wysokie
grzywny ?
Slowo-klucz: "swiadome". Dodalbym jeszcze "celowe" i "dobrowolne", tak przy
okazji i dla uzupelnienia.
Pan czytaj kodeks karny i nie rozsmieszaj nas.
Ditto.
Administratora onetu nie znam.
Nazywa sie ad@onet.pl ;-P
Ale mam nadzieje ze prezes zarzadu Onet S.A. czy Optimus S.A.
podejmuje dzialania aby przez ich serwery nie byly rozsylane
wirusy ani zadne robaki.
Bedzie osobiscie przegladal kazdy list?
[ciach]
Pan nie badz tak za tymi wirusami, robakami I love you i ich
rozpowszechnianiem, bo to paserstwo.
Paserstwo? A nielegalne kopiowanie oprogramowania to moze bigamia?
Jako obywatel RP jest Pan zgodnie z konstytucja zobowiazany
nie dzialac na szkode RP, ani na szkode jej obywateli
i podejmowac dzialania , ktorej takiej szkodzie zapobiegna.
ORMO czuwa?
A Pan na kazdy post informujacy o rozpowszechnianiu robaka I love you
dziala z nieuzasadniona histeria i agresja, a dodatkowo Pan mnie
publicznie obraza i wyzywa.
Histeria to tu kto inny reaguje.
Pan jest zbyt agresywny, zeby publicznie uzywac internetu i
wykorzystywac go do powszechnego naruszania dobr osobistych innych
uzytkownikow internetu.
...a zwlaszcza dóbr osobistych (czytaj: ego) Jacka D. a.k.a. "Expert" a.k.a.
"Ekspert"...
A był to wtorek, 29 marca 2005 17:18, gdy Jarek Spirydowicz napisał(a) coś
na pl.comp.os.advocacy. No i teraz trzeba odpowiedzieć.
| I
| dlaczego Wasze metody istnieją w Waszych słowach, a nie w praktyce?
| No jak nie w praktyce? A niby jak się polskiego nauczyłeś?
Taaa... Uczę się do dzisiaj, a wcześniej zajęło to wiele lat i to sporo jako
dziecko.
Ale tego, że masz ten język opanowany lepiej niż przeciętny obywatel RP,
to już nie zauważasz? Bo nie pasuje do obrazu językowego beztalencia?
I jest to inne uczenie, bo odbywa się na bieżąco.
A angielskiego czy niemieckiego to chciałbyś się nauczyć raz na jutro?
To rzeczywiście się połóż.
| Czemu
| na żadnych kursach nie miałem tych metod?
| Bo łatwiej "przerabiać podręcznik"?
Owszem, ale on taki powstał!
Przecie ma być wyznacznikiem lekcji, ścisłą pomocą.
Owszem. Dla nauczyciela.
| Chodziłem na kilka dzikich i
| kilka niemieckich. I wszędzie przerabiało się podręcznik. BA! Skoro tak,
| to czemu podręczniki są jakie są, a nie są pod konwersacje?
| Różne są.
Tylko wszystkie na model znany.
A gdzie tam. Widziałeś jakiś podręcznik do nauki metodą Callana? A
uproszczone książki (takie do czytania)? Np. "Forrest Gump" w takiej
wersji nadaje się doskonale dla początkujących. Ja przeczytałem - w
słowniku musiałem sprawdzić, co znaczy "suddenly".
| Taaa... Uczę się do dzisiaj, a wcześniej zajęło to wiele lat i to sporo
| jako dziecko.
Ale tego, że masz ten język opanowany lepiej niż przeciętny obywatel RP,
to już nie zauważasz?
Mógłbyś się nie nabijać z mojego języka? Ile umiem, tyle umiem. W miarę
komunikatywny jestem, a że ciągle się ktoś do mnie dowala o takie czy inne
błędy, to już nie poradzę nic na to.
Bo nie pasuje do obrazu językowego beztalencia?
Taaak... Oczywiście. Skoro po 30 latach używania potrafię się komunikować w
j.polskim, to jestem zapewne językowy talent jakich mało...
| I jest to inne uczenie, bo odbywa się na bieżąco.
A angielskiego czy niemieckiego to chciałbyś się nauczyć raz na jutro?
No wiesz, uczę się 22 lata. Aczkolwiek właśnie nie codziennie.
To rzeczywiście się połóż.
No mógłbym, bo takich warunków jak do nauki polskiego nie mam szans mieć.
| Czemu
| na żadnych kursach nie miałem tych metod?
| Bo łatwiej "przerabiać podręcznik"?
| Owszem, ale on taki powstał!
| Przecie ma być wyznacznikiem lekcji, ścisłą pomocą.
Owszem. Dla nauczyciela.
To znów odpowiedni buk ticzerski.
| Chodziłem na kilka dzikich i
| kilka niemieckich. I wszędzie przerabiało się podręcznik. BA! Skoro
| tak, to czemu podręczniki są jakie są, a nie są pod konwersacje?
| Różne są.
| Tylko wszystkie na model znany.
A gdzie tam. Widziałeś jakiś podręcznik do nauki metodą Callana?
Tak. Ponoć najtragiczniejsza z metod jaką widział świat. Zresztą głównie
kultywowana w Polsce, gdzie ludzie wierzą w cuda :)
A
uproszczone książki (takie do czytania)?
:) No to się komiksy nazywa :)
Np. "Forrest Gump" w takiej
wersji nadaje się doskonale dla początkujących.
Możliwe. Próbowałem kiedyś coś czytać z biblioteki, ale nie bardzo szło.
A był to wtorek, 29 marca 2005 23:45, gdy Jarek Spirydowicz napisał(a) coś
na pl.comp.os.advocacy. No i teraz trzeba odpowiedzieć.
| Taaa... Uczę się do dzisiaj, a wcześniej zajęło to wiele lat i to sporo
| jako dziecko.
| Ale tego, że masz ten język opanowany lepiej niż przeciętny obywatel RP,
| to już nie zauważasz?
Mógłbyś się nie nabijać z mojego języka? Ile umiem, tyle umiem. W miarę
komunikatywny jestem, a że ciągle się ktoś do mnie dowala o takie czy inne
błędy, to już nie poradzę nic na to.
Ty, kto Cię takim zrobił?
Oceniam to, co widzę tu i gdzie indziej. I nie robię z Ciebie wzorca
poprawnej polszczyzny.
| Bo nie pasuje do obrazu językowego beztalencia?
Taaak... Oczywiście. Skoro po 30 latach używania potrafię się komunikować w
j.polskim, to jestem zapewne językowy talent jakich mało...
Potrafisz się komunikować lepiej niż przeciętny obywatel RP. A to
znaczy, że nie jesteś kompletne beztalencie.
[...]
| | Chodziłem na kilka dzikich i
| | kilka niemieckich. I wszędzie przerabiało się podręcznik. BA! Skoro
| | tak, to czemu podręczniki są jakie są, a nie są pod konwersacje?
| | Różne są.
| Tylko wszystkie na model znany.
| A gdzie tam. Widziałeś jakiś podręcznik do nauki metodą Callana?
Tak. Ponoć najtragiczniejsza z metod jaką widział świat. Zresztą głównie
kultywowana w Polsce, gdzie ludzie wierzą w cuda :)
Mnie tam do pewnego momentu odpowiadała. Dalej już lektorzy nie byli
przygotowani.
A był to środa, 30 marca 2005 15:02, gdy Jarek Spirydowicz napisał(a) coś na
pl.comp.os.advocacy. No i teraz trzeba odpowiedzieć.
| | Taaa... Uczę się do dzisiaj, a wcześniej zajęło to wiele lat i to
| | sporo jako dziecko.
| | Ale tego, że masz ten język opanowany lepiej niż przeciętny obywatel
| | RP, to już nie zauważasz?
| Mógłbyś się nie nabijać z mojego języka? Ile umiem, tyle umiem. W miarę
| komunikatywny jestem, a że ciągle się ktoś do mnie dowala o takie czy
| inne błędy, to już nie poradzę nic na to.
| Ty, kto Cię takim zrobił?
Oj taki się urodziłem. Dlatego mówię, że ocenianie ludzi po takich czy
innych zdolnościach uważam za głupie.
Pytam, kto wbił Ci do łba, że we wszystkim jesteś beznadziejny.
Porozumiewanie się nie jest moją
silną stroną i nic na to nie poradzę.
Na to, że nie jest mocną stroną? Być może. Coś z tego wynika dla
możliwości porozumiewania się w ogóle?
| | Bo nie pasuje do obrazu językowego beztalencia?
| Taaak... Oczywiście. Skoro po 30 latach używania potrafię się komunikować
| w j.polskim, to jestem zapewne językowy talent jakich mało...
| Potrafisz się komunikować lepiej niż przeciętny obywatel RP.
Ty to poważnie? Lepiej nie stawiaj takich tez, bo Cię wyśmieją.
Podtrzymuję. No i gdzie ten rechot?
Przecież
jestem znany na pcoa z koszmarnego języka i mało zrozumiałych wypowiedzi.
Zresztą ostatnio napisałem ,,przenna'' co uznaję za mój totalny upadek.
| A to
| znaczy, że nie jesteś kompletne beztalencie.
No owszem, po 30 latach codziennego używania języka potrafię się w nim
komunikować w sytuacjach codziennych. Brawo! Należy mi się medal.
Wcześniej nic nie mówiłeś?
| Mógłbyś się nie nabijać z mojego języka? Ile umiem, tyle umiem. W
| miarę komunikatywny jestem, a że ciągle się ktoś do mnie dowala o
| takie czy inne błędy, to już nie poradzę nic na to.
| Ty, kto Cię takim zrobił?
| Oj taki się urodziłem. Dlatego mówię, że ocenianie ludzi po takich czy
| innych zdolnościach uważam za głupie.
Pytam, kto wbił Ci do łba, że we wszystkim jesteś beznadziejny.
Życie i ludzie :) Choć nie nazwałbym tego wbijaniem do łaba. Po prostu
świetnie wyłapują i wskazują moje niedoskonałości. Ale to świetna równowaga
do mojego stanu z młodości, gdy właśnie miałem niczym niezmąconą wiarę w
swoją doskonałość :)
| Porozumiewanie się nie jest moją
| silną stroną i nic na to nie poradzę.
Na to, że nie jest mocną stroną? Być może. Coś z tego wynika dla
możliwości porozumiewania się w ogóle?
Tyle, że do języków talentów nie mam i ledwie polskim władam na poziomie
podstawowym. Niestety z dzikim mi nie idzie zdecydowanie.
| | Bo nie pasuje do obrazu językowego beztalencia?
| Taaak... Oczywiście. Skoro po 30 latach używania potrafię się
| komunikować w j.polskim, to jestem zapewne językowy talent jakich
| mało...
| Potrafisz się komunikować lepiej niż przeciętny obywatel RP.
| Ty to poważnie? Lepiej nie stawiaj takich tez, bo Cię wyśmieją.
Podtrzymuję. No i gdzie ten rechot?
Poczekaj aż wytrą oplute monitory.
| Przecież
| jestem znany na pcoa z koszmarnego języka i mało zrozumiałych wypowiedzi.
| Zresztą ostatnio napisałem ,,przenna'' co uznaję za mój totalny upadek.
| A to
| znaczy, że nie jesteś kompletne beztalencie.
| No owszem, po 30 latach codziennego używania języka potrafię się w nim
| komunikować w sytuacjach codziennych. Brawo! Należy mi się medal.
Wcześniej nic nie mówiłeś?
No mówiłem. Ale poziom jaki mam teraz z dzikiego, to miałem z polskiego w
wieku lat 2.
kierowca syreny nie jest jej wlascicielem z wyboru, bo mu sie podoba
syrena
i lubi miec smar na twarzy, ale z koniecznosci, czyli z braku pieniedzy
itp.
uwarunkowan.
tu dochodzimy na okolo do znanego w sumie wniosku, ze 'syrena" jest oznaka
niezaradnosci zyciowej. wlasciciel syreny napewno chcialby miec to bmw,
ale
po prostu nie jest w stanie go miec, bo zle wybral zawod a wczesniej moze
i
szkole, moze jest leniwy i nie lubi pracowac, albo tez geny mu sie
kiepskie
trafily :)
to jest troche tak jak z tym gadaniem, ze kobiety sa wyrachowane, bo wola
bogatych kolesiow w merolach, a to przezciez zwykly dobor naturalny...
chyba troche odbieglem od tematu... :)))
wracajac wiec...
jak juz kogos stac na maka, to dla mnie przynajmniej jest to jakis tam
sygnal, ze jest dobry w tym co rob i ludzie mu za to uczciwie placa.
a narzekanie, ze maki drogie i soft trzeba w sklepie kupowac a nie da sie
na
bazarze jest smieszne.
A moze na ten temat spojrzecby tez z drugiej strony.
Jezeli normalny obywatel RP powie swojemu znajomemu ze chce kupic komputer,
to ten od razu powie mu "PC" bo nie wierze, by pomyslal o Macu.
I wcale mu sie nie dziwie... bo srodowisko Macowskie jest chyba z reguly nie
nastawione na "misjonarskie" dzialania w celu szerzenia popularnosci
komputerow Apple.
Fakt - jak ktos poprosi o pomoc (a moge to stwierdzic bo od kilku dni
dyskutuje tutaj nad tym "kupic czy nie kupic Maca") - to ja otrzyma.
A wracajac do tematu...
Tak czy inaczej jako 10 letni uzytkownik Pecetow musze zgodzic sie z jednym:
polowa czasu jaka spedzam przed kompem zajmuje mi "reperowanie" mojego
blaszaka.
pozdrowienia
Pawel W.
| Zaskarż admina Onetu, daj nam (jeszcze więcej) więcej powodów do
zabawy...
Panie Radku.
Pan zyje w innej epoce.
Pan nie wie, ze za swiadome rozpowszechnianie wirusow i pisanie wirusow
w celu ich rozpowszechniania idzie sie siedziec, placi sie wysokie
grzywny ?
Slowo-klucz: "swiadome". Dodalbym jeszcze "celowe" i "dobrowolne", tak przy
okazji i dla uzupelnienia.
Pan czytaj kodeks karny i nie rozsmieszaj nas.
Ditto.
Administratora onetu nie znam.
Nazywa sie ad@onet.pl ;-P
Ale mam nadzieje ze prezes zarzadu Onet S.A. czy Optimus S.A.
podejmuje dzialania aby przez ich serwery nie byly rozsylane
wirusy ani zadne robaki.
Bedzie osobiscie przegladal kazdy list?
[ciach]
Pan nie badz tak za tymi wirusami, robakami I love you i ich
rozpowszechnianiem, bo to paserstwo.
Paserstwo? A nielegalne kopiowanie oprogramowania to moze bigamia?
Jako obywatel RP jest Pan zgodnie z konstytucja zobowiazany
nie dzialac na szkode RP, ani na szkode jej obywateli
i podejmowac dzialania , ktorej takiej szkodzie zapobiegna.
ORMO czuwa?
A Pan na kazdy post informujacy o rozpowszechnianiu robaka I love you
dziala z nieuzasadniona histeria i agresja, a dodatkowo Pan mnie
publicznie obraza i wyzywa.
Histeria to tu kto inny reaguje.
Pan jest zbyt agresywny, zeby publicznie uzywac internetu i
wykorzystywac go do powszechnego naruszania dobr osobistych innych
uzytkownikow internetu.
...a zwlaszcza dóbr osobistych (czytaj: ego) Jacka D. a.k.a. "Expert" a.k.a.
"Ekspert"...
In pl.irc Szymon Sokol <szy@galaxy.uci.agh.edu.plwrote:
: In pl.listserv.polip Pawel Kaminski <paw@waw.pdi.netwrote:
: : Do IRC-opow
: Tutaj? Na polipie??
: Followup-To: ograniczam do pl.irc...
: : My uzytkownicy IRC, chcemy wyrazic stanowczy prostest przeciwko istnieniu
: ^^^^^^^^^^^^^^
: i jeden podpisany...
Dla twojej informacji mam juz 3 podpisy w ciagu 30min, al
o tym nie wiesz i yelonek tez dlatego tak pozostanie na razie
: : PS: Moze ktos zacznie sie liczyc ze zwyklami userami i IRC przestanie
: : byc twoim przywilejem a bedzie prawem dostepu do IRC-a,
: Konstytucja nie zawiera zapisu "Obywatel RP ma prawo do korzystania z
: IRC".
Nie zawiera tez nie morduj, nie gwalc, ale zawiera ze panstwo umozliwia
swobodny dostep do informacji czyz nie :)))
: : Tudziez bycie IRC-opem stanie sie przywilejem,nagroda a nie prawem
: : samym w sobie, znamy wielu wspanialych ircopow ale tez i .......
: Bycie IRCopem to praca społeczna, a nie nagroda czy przywilej (tym
: bardziej zaś nie prawo).
Jest dokladnie jak mowisz pod warunkiem ze ktos wklada serce w te prace
a nie ze jest ircopem bo mu znajomy zalatwil, a prezes
polskiej fundacji humaniternej tez pracuje spolecznie co nie oznacza
ze na takie stanowisko dostaja sie ludzie za ladne oczy :))
: : PS: przepraszam za formalny ton ale tak brzmi powazniej
: ROTFL.
: --
: Szymon Sokol -- Network Manager
: U U M M M M University of Mining and Metallurgy, Computer Center
: U U MM MM MM MM Mickiewicza 30, 30-059 Krakow, POLAND. FAX +48 12 338907
: UUU M M M M M M http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~szymon/ TEL +48 12 172894
Szum robiłem z jednego powodu: mianowicie moim zdaniem większym sk*** ze
strony Beeth'a było opublikowanie zawartości cudzego pliku, niż
A co ten plik zawierał ? List do kochanki ? Zwierzenia własne
? Pamiętnik ? Dane adresowe ludzi ? Przecież nie wystawiłby na
publiczne oglądanie poczty tego użytkownika, tylko głupi konfig od bota
i to jeszcze przycięty - po raz drugi - robisz widły z igły.
zablokowanie delikwentowi konta, a mogł przecież to zrobić. Tymczasem,
Pozwól, że Ty nie będziesz decydował co mógł z tym kontem zrobić. Jestem
w 95% pewien, że wolałby te rozwiązanie w którym de facto został już
postawiony, niż miesiąc nie mieć możliwości dostępu do sieci na uczelni.
Powątpiewasz w moje przypuszczenia ? Zapytaj się tego użytkownika.
zrobił. I o to cały czas mi chodzi. Nie interesuje mnie czy gość złamał
zasady regulaminu czy nie. Administrator jest jak policjant, ma stać na
Och, jak zmieniasz 'zeznania' - już Cię nie interesuje, bo dowiodłem iż
to zrobił. Więc po co przeglądałeś regulamin sieci ? Jakiś banner na
jakieś innej stronie Cię na niego przekierował ?
środkami przymusu, ale jako człowiek wyższego stponia zaufania
publicznego w związku z pełnioną przez siebie funkcją nie może używać
bezprawnych środków [tu opublikowania zawartości cudzego pliku].
Coś Ci już napisałem - nie rozumiesz jeszcze czegoś ? Adres do
najbliższej prokuratury w Katowicach Ci podać ? Bo skoro złamał prawo i
przekroczył swoje uprawnienia, to Ty jako wzorowy obywatel RP
powinnieneś powiadomić o przestępstwie odpowiednie władze. Aha, za
ukrywanie przęstepstwa też jest kara ;/* początek sagi, jak stałem się
kapusiem */
m@bahnhof.se (Miroslaw J. Wiechowski) wrote:
At 05:01 96-08-02 +0200 Michal Kaczanowski wrote:
(O radiu Maryja)
Maryja wiekszosc czasu poswieca zupelnie innym sprawom, a nie saczeniu
jakiegos tam jadu.
Tu nie chodzilo mi o samo radio, lecz takze o Kosciol, na ktorego
temat dyskusja i tak musiala sie stoczyc.
| Czy odmawial prawa do zycia "innym,
| wstrtniejszym"?
Nie odmawial, ale zadal poprawy. Tolerancja to tyle, co "wytrzymywanie",
nie musi zas oznaczac calkowitej akceptacji lub popierania.
Poprawy czego? Natury? Tego, jakimi sa? czy rzadal, aby udawali kogos
innego, w poczuciu winy, ze to, jacy sa jest zle?
| Zawsze, jak slysze segregacyjne wypowiedzi "ksiezy", to wyobrazam
| sobie takiego biednego Jezuska, jak siedzi na kamieniu i placze.
Czy mozna by jakies przyklady?
Czy nie jest to przykladem uogolnien?
Oszczedze przykladow, bo to moze rozpetac wyliczanke: "A nasz ksiadz
powiedzial na Boze narodzenie", a przeciez nie o to nam chodzi.
Oczywiscie uogolnilem - jak wciaz daje do zrozumienia Daniela:
wszedzie sa geniusze i idioci.
Czy ksiadz, jako obywatel RP, nie ma prawa wsadzac nosa do polityki,
zwlaszcza jesli musi zadbac o interesy Kosciola - np. aby go nie
usuwano z zycia publicznego?
Oczywiscie, ze ma prawo i obowiazek obywatelski. Ale przy urnie, a nie
z ambony.
Kosciol ma sie opierac na wierze ludzi, a nie na gwarancjach zawartych
w ustawach.
Pozdrowienia
mjw
Ja rowniez serdecznie pozdrawiam
Michal Kaczanowski
At 05:01 96-08-02 +0200 Michal Kaczanowski wrote:
(O radiu Maryja)
Hm ... ja nie mam juz sily mowic o czyms, co nazywa siebie "instytucja
kosciola", i opluwa siebie i swoich wyznawcow ciaglym jadem nienawisci
nie nietolerancji.
Czy nie za bardzo Pan akcentuje ow "jad nienawisci" (co samo w sobie
dosc nienawistnie i nietolerancyjnie brzmi)? Moim zdaniem Radio
Maryja wiekszosc czasu poswieca zupelnie innym sprawom, a nie saczeniu
jakiegos tam jadu.
Ja bym ich cofnal w czasie do Rzymu, zeby pobyli troche tymi "innymi"
(np: poczuli sie jak homoseksualista, o ktorym pisalas). Ciekawi mnie,
czy Jezus byl nietolerancyjny? Czy odmawial prawa do zycia "innym,
wstrtniejszym"?
Nie odmawial, ale zadal poprawy. Tolerancja to tyle, co "wytrzymywanie",
nie musi zas oznaczac calkowitej akceptacji lub popierania.
Zawsze, jak slysze segregacyjne wypowiedzi "ksiezy", to wyobrazam
sobie takiego biednego Jezuska, jak siedzi na kamieniu i placze.
Czy mozna by jakies przyklady?
Czy nie jest to przykladem uogolnien?
Dla mnie ksiadz, to powinien byc taki czlowieczek z dluga broda i
szarym kaftanie, zbierajacy ziolka w lesie, a nie gruby hegemon
kipiacy nienawiscia, probujacy zmieniac konstytucje, czy podejmujacy
jakiekolwiek polityczne dzialania..
Czy ksiadz, jako obywatel RP, nie ma prawa wsadzac nosa do polityki,
zwlaszcza jesli musi zadbac o interesy Kosciola - np. aby go nie
usuwano z zycia publicznego?
Pozdrowienia
mjw
Złapali kanara od którego dowiedzieli się że jadą EX Ernest Malinowski BIS a
nie Ernest Zwykły i ten pociąg w Krakowie Głównym nie zatrzymuje się.
Śmiech w nich wzbudziła zapowiedź następna stacja Warszawa Centralna
Zaczęli robić awanturę żeby pociąg zatrzymać.
I dowiedzieli się
Od kierownika którego już zdążyli porządnie wkurwić że: gówno go to obchodzi
co oni muszą i że w RP są wszyscy równi i nie ma równiejszych.
A wszyscy co cię pomylą to wysiadają w Warszawie .
Kierownik zapytał się maszynisty czy się im zatrzyma i usłyszeli "że nie ma
mowy niech jadą do Warszawy "
No ale poseł to nie jakiś tam obywatel RP to POSEŁ i "oni piszą to prawo "
I zaczęli dzwonić i dzwonili i dzwonili i dzwonili
W Miechowie pociąg dostał polecenie nr. xxxxxx "Zatrzymać pociąg w celu
wysadzenia podróżnych"
Gdy schodzili do tunelu przyfultali się do maszynisty że się nie zatrzymał
na Głównym.
i usłyszeli ".........o kurwa ........o cholera .............. i co wy sobie
tam jeszcze myślicie"
Nie minęło kilka dni i prezes Celiński dostał pismo od kancelarii Sejmu i
teraz PKP pisze i wyjaśnia
Jak tak dalej pójdzie to wszyscy dyżurni ruchu od Tarnowa do Miechowa będą
wyjaśniać dlaczego nie uśmiechali się do panów posłów .
Znając życie to od nowego rozkładu
a) kolej nie będzie jeździć
b) wszystkie pociągi będą jechać przez KG
c) Malinowskiego BIS nie będzie
Wasza Tajemnica do waszej dyspozycji
nie musisz. Ja mam swoje zasady, Ty swoje, poki Twoje nie wchodza moim w
droge, jestes bezpieczny :)))
Szeczerze mówiąc - jakoś się nie boję :o))
| Owszem. Napad na bank jest zapisany jako czyn zły z natury rzeczy.
Przepraszam, wojna jest czynem dobrym z natury rzeczy?
A jest złym? :o)
Odpowiednie paragrafy przewiduja kare wiezienia za sluzbe w obcych
armiach.
W naszym kraju - tylko bez pozwolenia o czym zapominasz (które dostać
można, acz jest to nieco skomplikowane). I jesteśmy w Europie obok
Szwajcarii ewenemantem pod tym względem.
Zapewne sa takie kraje, gdzie nie ma zakazu napadow na bank. Przynajmniej
dla pewnych grup spolecznych.
Nie, nie ma takich państw. Rozmowa z Tobą zaczyna powoli robić się
absurdalna - a potrafisz się bronić stosując jakąś logiczną arguimentację?
:
Nie jest. Konstytucja polska i ustawa o powszechnym obowiazku obrony
ojczyzny zakazaly sluzby jako najemnik i co?
Nie, nie zakazały. Ktoś Cię bardzo oszukał, albo nie doczytałeś
materiałów. Obywatel RP może służyć w obcych armiach, nie jest to
zakazane - o ile ma stosowne pozwolenie i uregulowany stosunek do służby
wojskowej. Może zdobędziesz nieco więcej informacji o temacie o którym
chcesz się wypowiadać? Albo... wróć do XIX wiecznych armat :o))
pozdrawiam,
REMOV
"Moralne problemy są zawsze straszliwie skomplikowane
dla kogoś bez zasad."
[Gilbert Chesterton]
On Mon, 29 Apr 2002, REMOV wrote:
| nie musisz. Ja mam swoje zasady, Ty swoje, poki Twoje nie wchodza moim w
| droge, jestes bezpieczny :)))
Szeczerze mówiąc - jakoś się nie boję :o))
nie musisz :)
| Owszem. Napad na bank jest zapisany jako czyn zły z natury rzeczy.
| Przepraszam, wojna jest czynem dobrym z natury rzeczy?
A jest złym? :o)
dla mnie tak.
| Odpowiednie paragrafy przewiduja kare wiezienia za sluzbe w obcych
| armiach.
W naszym kraju - tylko bez pozwolenia o czym zapominasz (które dostać
można, acz jest to nieco skomplikowane). I jesteśmy w Europie obok
Szwajcarii ewenemantem pod tym względem.
Twierdzisz, ze najemnik cacy, a bandzior be, bo bandziorom napadac
zabrania polskie prawo. No to masz przyklad, ze najemnikom byc najemnikami
prawo zabrania. A bandziorom jedynie zabrania, a nie byc ;)
| Zapewne sa takie kraje, gdzie nie ma zakazu napadow na bank. Przynajmniej
| dla pewnych grup spolecznych.
Nie, nie ma takich państw. Rozmowa z Tobą zaczyna powoli robić się
absurdalna - a potrafisz się bronić stosując jakąś logiczną arguimentację?
:
HINT: Stalin napadal na banki. Pilsudski napadal na banki (to sie
ekspropriacje nazywalo i socjalisci to uwielbiali). Czy ktos im to dzis
wypomina?
A obecnie w Polsce takie uprawnienia ma Rada Polityki Pienieznej i
Ministerstwo Finansow...
| Nie jest. Konstytucja polska i ustawa o powszechnym obowiazku obrony
| ojczyzny zakazaly sluzby jako najemnik i co?
Nie, nie zakazały. Ktoś Cię bardzo oszukał, albo nie doczytałeś
materiałów. Obywatel RP może służyć w obcych armiach, nie jest to
zakazane - o ile ma stosowne pozwolenie i uregulowany stosunek do służby
wojskowej. Może zdobędziesz nieco więcej informacji o temacie o którym
chcesz się wypowiadać? Albo... wróć do XIX wiecznych armat :o))
OK, mozesz mi podac droge administracyjna do uzyskania zgody na
najemnictwo? (hint: afair nikt w ten sposob nie dostal. Jest to luka dla
sil UNPROFOR, kontyngentow miedzynarodowych i dzialan w ramach sojuszy, a
nie dla najemnikow).
Użytkownik jasiol napisał:
Mak Sym napisał:
| ogół obywateli to naród, Państwo to sposób ich organizacji.
| Znaczy się Polak z Kazachstanu to obywatel RP, redakcja Midrasza to
| nie są polscy obywatele a Czeczeni są narodowości rosyjskiej?
| Dawno takiego rasizmu nie widziałem :-D
| Pomylił Ci się Naród i Państwo - sprawdź choćby w wiki:
| http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo
| http://pl.wikipedia.org/wiki/Nar%C3%B3d
| tam przy Narodzie jest nawet rozdzialik "naród a państwo"
| Nie pomylił. Najpierw musi powstać jakiś naród, który zazwyczaj, jeśli
| mu się uda, tworzy państwo.
Jest coraz lepiej :-D
Pomijając kwestię, że Naród jest pojęciem lekka nowożytnim, to:
| Jeśli twierdzisz inaczej podaj mi przykład państwa bez narodu go
| tworzącego.
Czyngis-chan może być? Tej jego zbiorowiska koczowników naprawdę się nie
dało nazwać narodem.
I co - utworzyli w końcu jakieś państwo?
Żeby tylko jedno... niektóre przetrwały nawet do XVIII wieku (Chanat
Krymski)
Państwa Wikingów, np. na Rusi czy we Włoszech - jaki niby tam naród je
budował?
Państwa Wikingów we Włoszech..... :-)
Dokladniej na odbitej od Saracenow Sycyli i Włoszech poludniowych.
Skoro tak lubisz Wikipedię, to możesz się w końcu dokształcić.
Dowiedz się kim byli Normanowie i skąd się wzięły np. Dania, Norwegia,
Szwecja, Normandia.
Normanowie to byli po prostu Wikingowie tak nazwani przez miejscowych (jak
na Rusi nazwano ich Waregami)
A Bizancjum to twór jakiego narodu?
Rzymian albo Greków, jeśli wolisz.
Ekhmm Bizancjum (cesarstwo wschodnie) było po prostu jednostka
administracyja imperium Rzymskiego powstałej na fali reform Dioklecjana z
początku jego stolica nawet nie znajdowała w Konstantynopolu (ktorgo wtedy
jeszcze nawet nie było). Dopiero po trwającym dwa wieki procesie obejmujacym
reformy Konstantyna Wielkiego 9ktory zmienił/przebudowal i przemianował duże
greckie Byzantion na Konstantynopol, ostatecznym podziale imperium w 395,
upadkiem Cesarstwa Zachodniego w 410 i odesłaniu cesarskiej korony przez
Odoakra Bizancjum pomału kształtowało swoja państwowść.
| Mak Sym napisał:
| | ogół obywateli to naród, Państwo to sposób ich organizacji.
| | Znaczy się Polak z Kazachstanu to obywatel RP, redakcja Midrasza to
| | nie są polscy obywatele a Czeczeni są narodowości rosyjskiej?
| | Dawno takiego rasizmu nie widziałem :-D
| | Pomylił Ci się Naród i Państwo - sprawdź choćby w wiki:
| | http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo
| | http://pl.wikipedia.org/wiki/Nar%C3%B3d
| | tam przy Narodzie jest nawet rozdzialik "naród a państwo"
| Nie pomylił. Najpierw musi powstać jakiś naród, który zazwyczaj, jeśli
| mu się uda, tworzy państwo.
| Jest coraz lepiej :-D
| Pomijając kwestię, że Naród jest pojęciem lekka nowożytnim, to:
| Jeśli twierdzisz inaczej podaj mi przykład państwa bez narodu go
| tworzącego.
| Czyngis-chan może być? Tej jego zbiorowiska koczowników naprawdę się nie
| dało nazwać narodem.
I co - utworzyli w końcu jakieś państwo?
Żeby tylko jedno... niektóre przetrwały nawet do XVIII wieku (Chanat
Krymski)
| Państwa Wikingów, np. na Rusi czy we Włoszech - jaki niby tam naród je
| budował?
Państwa Wikingów we Włoszech..... :-)
Dokladniej na odbitej od Saracenow Sycyli i Włoszech poludniowych.
Skoro tak lubisz Wikipedię, to możesz się w końcu dokształcić.
Dowiedz się kim byli Normanowie i skąd się wzięły np. Dania, Norwegia,
Szwecja, Normandia.
Normanowie to byli po prostu Wikingowie tak nazwani przez miejscowych (jak
na Rusi nazwano ich Waregami)
| A Bizancjum to twór jakiego narodu?
Rzymian albo Greków, jeśli wolisz.
Ekhmm Bizancjum (cesarstwo wschodnie) było po prostu jednostka
administracyja imperium Rzymskiego powstałej na fali reform Dioklecjana z
początku jego stolica nawet nie znajdowała w Konstantynopolu (ktorgo wtedy
jeszcze nawet nie było). Dopiero po trwającym dwa wieki procesie obejmujacym
reformy Konstantyna Wielkiego 9ktory zmienił/przebudowal i przemianował duże
greckie Byzantion na Konstantynopol, ostatecznym podziale imperium w 395,
upadkiem Cesarstwa Zachodniego w 410 i odesłaniu cesarskiej korony przez
Odoakra Bizancjum pomału kształtowało swoja państwowść.
--
Książe Stepów, Słonce Mongolii, Najwiekszy Chan na zachód od Koluszek
Aga Bej
Dzięki za odpowiedzi ale poczekam na przykład istnienia państwa bez
narodu podany przez jasiola. :-)
Mak Sym
Użytkownik <jerolnow@
Musisz miec umowe od ostatniego wlasciciela samochodu.
obowiazek oplaty akcyzy ciazy na kazdym obywatelu RP niezaleznie od
miejsca zakupu pojazdu i to pierwszy nabywca bedacy obywatelem RP ma
obowiazek oplacic akcyze.
wiec w tej sytuacji powinno byc tak.
Akcyze placi handlarz a ty placisz 2% podatku do skarbowki kupujac
samochod od polaka.
Akcyze placi osoba wprowadzajaca towar na teren Polski.
Jezeli w powyzszm przypadku handlarz kupil na siebie auto we Francji,
jezdzil nim we Francji i auto bylo we Francji - to na jakiej podstawie
handlarz
ma placic akcyze?
Umowa zawarta pomiedzy handlarzem a kupujacym "zawarta" zostala na terenie
Francji, wiec wprowadzenia na teren RP dokonuje ten ostani kupujacy i to on
powinien
placic akcyze.
Jezeli UC odmawia przyjecia dokumentow - lamie przepisy.
Jest dopuszczalna przeciez umowa pomiedzy Polakiem, a drugim Polakiem na
terenie innego kraju.
Wlascicielem auta jest w tym wypadku handlarz i wymaganie innych dodatkowych
umow wskazuje
raczej brak kompetencji urzednika.
ps. ja w tej sytuacji poprosilbym urzednika o pisemne uzasadnienie odmowy
przyjecia dokumentow...
powiedz mi teraz jedna rzecz. na jakiej podstawie obywatel RP
zameldowany na stale w Polsce jezdzi samochodem zarejestrowanym we
francji ??
jak on to zrobil ??
oczywiscie jezeli masz meldunek na terenie francji, niemiec czy gdzie
indziej to mozesz auto przerejstrowac na siebie w danym kraju, jezeli
nie spelniasz tego warunku to musisz przyjechac do polski i
zarejestrowac go w polsce.
pozdrawiam
Jarek Nowak
www.pinusproject.pl